Jak donosi Super Express, któremu udało się dotrzeć do informacji, że kierującym samochód był właśnie Najsztub, kobieta przebywa na oddziale, ale jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Niebezpieczne konsekwencje mogą za to spotkać dziennikarza, który spowodował wypadek - prowadził bez ważnego przeglądu i... prawa jazdy! Jak twierdzi tabloid, zostało mu ono odebrane lata temu. Na szczęście w przeciwieństwie do byłego męża Edyty Górniak, Piotr był trzeźwy.
Dziennikarze gazety próbowali się z nim skontaktować w sprawie komentarza odnośnie zdarzenia, ale usłyszeli tylko:
Jak myślicie, to nieporozumienie czy prawda?