Denerwowałem się, kiedy ludzie kojarzyli mnie tylko z tą rolą. Kiedyś nawet sam prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział do mnie "Panie Ryśku". Tak długa przerwa dobrze mi zrobiła
Chociaż wpadka prezydenta nie podobała się Cyrwusowi, dzisiaj ma do tego ogromny dystans:
Odpocząłem od "Klanu", nabrałem dystansu, którego kiedyś nie miałem.
Gwiazdor zapewnia, że nigdy nie żałował odejścia z kultowego serialu.
To, że nie ma mnie w telewizji, nie oznacza, że nic nie robię. Wtedy już zacząłem pracę w Teatrze Polskim i po prostu chciałem się jej poświęcić. W pewnym momencie rola "Ryśka" tak do mnie przylgnęła, że widzowie nie mieli szans zobaczyć mnie w innych odsłonach
Jak widać, zmiany wyszły tylko na lepsze.