Takiego prezentu "na zgodę" jak Joanna Brodzik nie dostała chyba nigdy żadna kobieta. Jej ukochany zaszalał!
Joanna Brodzik i Paweł Wilczak są w stałym związku od 2004 roku. Niemal 15-letnie doświadczenie w relacji spowodowało, że para zna się na wylot. Oboje mają wybuchowe charaktery, jednak potrafią sobie z nimi radzić, dając niejednokrotnie przestrzeń do codziennych humorków. Niestety, konflikty zdarzają się nawet w najlepszych i najbardziej zgranych związkach - żeby je załagodzić, niekiedy trzeba się uciec do naprawdę oryginalnych gestów!
Jak donosi Rewia, Paweł nauczył się, że Asia potrafi w emocjach zbić talerze, natomiast ukochana wie, że jej partner nie jest typem złotej rączki i w wielu domowych kwestiach musi radzić sobie sama.
Kiedyś wyrwałam drzwi lodówki. Później przez kilka miesięcy wisiały na gwoździu. Jednak pewnego dnia ta prowizorka zawiodła. Na podłogę wyleciało wszystko, razem z jajkami i maseczkami do twarzy - powiedziała Joanna w jednym z wywiadów.
Jak się okazało, sytuacja doprowadziła do prawdziwej złości aktorki, która w emocjach wybiegła z domu i pojechała na próbę do teatru. W tym samym czasie Paweł Wilczak postanowił stanąć na wysokości zadania i pojechał do sklepu AGD, by kupić nową lodówkę. Tym sposobem aktor poprawił nastrój ukochanej i zakończył spór, który nikomu nie służył.