Pod jednym z jej zdjęć z Izraela napisała jakiś czas temu:
Kasiu, sto lat!!! Cieszę się, że @maciejkurzajewski zabrał Ciebie do Izreala, który zna doskonale i spędzacie wspaniale Twoje 40 urodziny!!! Sto lat!!! Sto lat!!! Zapytaj, co zorganizował dla mnie, matki swoich dzieci, na moje 40. urodziny. Odpowiedź brzmi: NIC.
Później jeszcze wielokrotnie wbijała ona szpile w ex-partnera. W wywiadzie dla Moniki Jaruzelskiej zasugerowała, że Maciej i Kasia mieli się spotykać od dłuższego czasu. Jej słowa były szeroko komentowane przez redakcje i internautów.
Powiedzmy sobie szczerze. To nie zaczęło się dwa lata po rozwodzie. To trwało o wiele, wiele dłużej… „Czar par” to był program, który jakby spowodował ten ich wybuch namiętności… Jest pewna granica obłudy i kłamstwa… Kiedy się rozwodziliśmy, umówiliśmy się na coś – na szacunek do naszych dzieci i szacunek do naszej przeszłości. Niestety, po dwóch latach od naszego rozwodu nie zostało to uszanowane i stąd moja reakcja. Impulsem były kłamstwa wobec moich synów, okłamywanie ich w sprawie tego, gdzie jest i z kim w tamtym momencie. Przychodzenie, deklarowanie, unikanie, oszukiwanie, zamykanie, chowanie, robienie z gęby cholewy. To są bardzo mądrzy chłopcy, którzy zasłużyli na szczerość od swojego ojca. Jeden ma 25 lat, drugi 16. Nie wiem, jaki Maciek miał powód. To jest pytanie do niego, dlaczego okłamuje, dlaczego nie miał dla nich czasu, nie miał dla nich szczerości i odwagi powiedzenia prawdy dwa lata po rozwodzie – powiedziała.
Była małżonka Macieja od czasu rozpoczęcia medialnej burzy mocno uaktywniła się na Instagramie. W piątek udostępniła tam wiadomość, której wysłała jej fanka.
Wydaje mi się Pani kwintesencją definicji miłości: pełnej cudowności, zaangażowania i poświęcenia. Wszystko to ma tylko wtedy sens, kiedy jest odwzajemniane. Przykro mi z powodu decyzji Pana Macieja. Zasługuje Pani na wszystko, co najlepszego, czego Pani życzę – brzmiała jej treść.
Paulina pozwoliła sobie na osobliwy komentarz.
Maciej też zasługuje – zaczęła.
Po czym jednakże po raz kolejny go zaczepiła:
Ale najważniejszy jest szacunek do dzieci i ustaleń. Dojrzałość i dorosłość polega na odpowiedzialności za wypowiedziane słowa.
Myślicie, że medialny spór Smaszcz i Kurzajewskiego w końcu się zakończy?