Od porodu minęło już kilkanaście dni, a Sochę po raz pierwszy przyłapano na mieście. Paparazzi udało się ją wypatrzeć na zakupach w wyjątkowo wietrzny dzień. Pogoda przestała nas rozpieszczać, więc letnie sukienki wróciły do szafy, a do łask powróciły ciepłe bluzy. Socha miała na sobie botki i długie spodnie, a przed chłodem chroniła się w kremowej bluzie sięgającej połowy uda.
Do swojej stylizacji dorzuciła jeszcze poręczną torebkę, ale o fryzurze mogła zapomnieć. Wiatr pokonałby nawet butelkę lakieru, choć trzeba przyznać, że w takim rozwianym wydaniu Małgorzata wyglądała naprawdę czarująco. Dłonie schroniła przed chłodem w kieszeniach, ale nawet to nie zamaskowało jej szczupłej sylwetki.
Wygląda na to, że Socha – podobnie jak księżna Kate – wypracowała własny sposób dochodzenia do formy sprzed porodu.
Wygląda bosko!