Omenaa Mensah zrobiła ogromną karierę, a wszystko to udało jej się połączyć z macierzyństwem. Prezenterka jest mamą 18-letniej Vanessy i trzyletniego Vincenta. Mama dwójki dzieci bardzo dużą wagę przykłada do wykształcenia. Ma jednak swoje jasne zasady dotyczące nauczania. Niestety w polskich szkołach nie wszystko jej się podoba. W rozmowie z reporterką Jastrząb Post przedstawiła swoje stanowisko co do lekcji religii.
Uważam i nie zmieniam zdania, że od kiedy religia zagościła w naszych szkołach wprowadziła więcej złego niż dobrego. Dlatego zamiast zajęć religii w szkole powinny być zajęcia z etyki bądź wychowania seksualnego. Religia powinna wrócić tam, gdzie jej miejsce, czyli przy kościołach. Ja pamiętam sama siebie, jak chodziłam do szkoły podstawowej, to zawsze po lekcjach były zajęcia z religii, szliśmy na plebanię i tam odbywały się zajęcia. To było bardzo sensowne. Natomiast wprowadzanie takiego przymusu i trochę dyskryminowanie tych dzieci, które nie chcą chodzić na religię, albo wprowadzenie czegoś takiego, że religia jest w środku dnia. I co taki mały człowiek ma zrobić? Ma 8 lat, nie chodzi z jakiś względów na religię, ma siedzieć na świetlicy? Specjalnie wkładają tę religię w środek zajęć. Niech będzie na początku albo na końcu. A najlepiej, jakby była przy kościele.
Zdaniem Omeny powinniśmy czerpać wzorce z zachodu. Religię powinna zastąpić etyka.
Patrzmy na zachód i patrzmy, jak tam jest to rozwiązywane. Nie narzucajmy młodemu człowiekowi swojej woli. Przecież to jest każdego człowieka wolna wolna. W co wierzy, kiedy wierzy i jak wierzy. Ale ładowanie religii do szkoły, gdzie uczymy się konkretnych rzeczy jest dla mnie trochę abstrakcyjne i ja swojego zdania nie zmienię, wręcz przeciwnie. Mam nadzieję, że kiedyś dożyję takiego momentu, że ta religia wróci do kościołów, a my w szkołach będziemy mieli szansę nauczyć się etyki czyli nauki o tym jak być etycznym, jak być dobrym, jak wyglądają inne religie świata. Mieć możliwość wyboru jako jednostka.