Ołena Zełenska w przejmującym wywiadzie. Zdradziła, jak wygląda jej życie w czasie wojny. Ile razy widziała się z mężem?
Wojna w Ukrainie rozpoczęła się nad ranem 24 lutego. To właśnie wtedy wrogie rosyjskie wojska zdecydowały się najechać na niepodległy kraj pod kilkoma irracjonalnymi pretekstami. Od tamtej pory niemal cały świat wspiera Ukraińców walczących o swój kraj i daje im ogromny wyraz solidarności. W tym niezwykle trudnym czasie najbardziej zaciekle o interesy rodaków walczy Wołodymyr Zełenski. Prezydent Ukrainy już teraz jest uznawany za bohatera. Pomimo ogromnego niebezpieczeństwa nie zdecydował się opuścić ogarniętego wojną kraju - ewakuację proponowali mu między innymi Amerykanie.
19.06.2022 | aktual.: 19.06.2022 16:21
Chronić stara się on jedynie swoją najbliższą rodzinę, czyli żonę Ołenę i dwoje dzieci. Już pierwszego dnia wojny zapewnił im miejsce, w którym bezpiecznie mogą przeczekać najgorszy czas. Sam od początku inwazji przebywa w Kijowie i stoi na czele kraju nie poddając się szantażowi wroga.
Ołena Zełenska o rozłące z mężem. Ile razy widzieli się od rozpoczęcia wojny?
Ołena Zełenska jest bardzo lubianą w swoim kraju Pierwszą Damą. Od ponad 100 dni stara się ona wspierać nie tylko męża, ale też wszystkich rodaków. Żona prezydenta Ukrainy jest bardzo aktywna w sieci, gdzie stara się prężnie działać, a szczególnie dba o kobiety, których mężowie pozostali na froncie. Sama jest w podobnej sytuacji, ponieważ od 24 lutego widziała męża zaledwie jeden raz. O tym, jak obecnie wygląda jej życie opowiedziała w rozmowie z The Guardian.
Wspomniała też pierwszy dzień wojny. Ona sama do końca nie wierzyła w to, co się stało i nie była przygotowana do ewakuacji z kraju.
Pierwszego dnia wojny na wysokości zadania stanęła cała rodzina Zełenskich. Małżonkowie nie dali się ponieść emocjom, a również ich dzieci posłusznie wykonywały wszelkie polecenia.
Teraz żona prezydenta i jej dzieci są nierozłączni i cały czas przebywają razem. Prawdopodobnie znajdują się na terenie Ukrainy, ponieważ Ołena wyznała w rozmowie, że zarówno ona jak i Aleksandra z Kiryłem musieli niestety "zaprzyjaźnić się" z dźwiękiem syren alarmowych. Miejmy nadzieję, że konflikt w Ukrainie szybko dobiegnie końca, a życie w ogarniętym wojną kraju wróci niebawem do normy.