Na sarkastyczną odpowiedź Oli nie trzeba było długo liczyć. W hasztagach nawiązała do Anny Lewandowskiej i kilku innych zabawnych wątków:
#pytacie jak ja to robię że nie wyglądam jak AniaLewandowska #ani też Żizel Biundszen #przyznaję nie jest to proste #czasem musisz wpierdzielić parę naleśników koło północy #i nie wystarczy raz #ważna jest systematyczność i dyscyplina #choćbyś nie miała ochoty to i tak se opchnij #żeby się nie zmarnowało #tanio też nie jest #o nie #bardzo istotne jest by płacić kupę kasy za siłownię na którą idziesz w porywach raz w miesiącu #i oczywiście korci cię żeby częściej #bo szkoda kasy #ale no niestety #nikt za ciebie na kanapie nie poleży #mówi się że ćwiczenia pobudzają produkcję serotoniny #i to prawda #a wiecie co jeszcze ją pobudza? #czekolada #także tego #natomiast jeśli na horyzoncie pojawi się jakaś impreza #przed którą wypadałoby zrobić sobie trzydniową głodówkę #to ty zamów sobie w przeddzień coś meksykańskiego #żeby było na pewno #także powodzenia #jestem z wami ???#pe #es #na powyższym zdjęciu biegnę po rurki z kremem #czyli spoko
Dużo dystansu do siebie, hejterów i dietowego szaleństwa! Lubimy to!