Te działania musiały choć połowicznie odnieść sukces, bo Ola, gdy już otrząsnęła się z szoku po stracie wiernej towarzyszki, serdecznie podziękowała wszystkim za miłe słowa.
Kochani, bardzo bardzo dziękuję za wszystkie słowa otuchy. Falcia miała prawie 14 lat i bardzo fajne życie, ale każdy psiarz zna tę wyrwę w sercu. To niezwykle krzepiące, że jest nas tak wielu. Ściskam Was strasznie!P.S. Powyżej Falutek w jednym z wielu zaliczonych środków lokomocji, acz absolutnie najulubieńszym. Kleksiu, no cóż, robi to dla towarzystwa ?
To wspaniałe, że w tak trudnej chwili może liczyć na wsparcie z tak wielu źródeł.