Na jej Instagramie pojawiło się zdjęcie pluszowych zabawek dla psów. Jak się okazało, miała przez nie nieco problemów!
Okazuje się, że nie tylko Ola miewa takie przygody. Fani w komentarzach również przyznali się do przywożenia zabawek dla psów z różnych podróży... i kłopotów na lotnisku!
- To i tak lepiej niż tłumaczenie się z plecaka pełnego sera ze słonecznej Italii. W gratisie była osobista kontrola i przegląd bagażu pod kątem narko ;)
- Super!
- Chcee krabaaa!
- Po króliczkach widać, że trupy
- I wszystko dla psów ;D
- Znam, praktykuję, pozdrawiam :D
- Prezenty dla pieseczków to podstawa
- Super! My też zawsze kupujemy prezenty dla psów. Na drugi dzień od wręczenia prezentu naszywam już gustowną łatę. Ośmiornica i rak pozbyłyby się "czułków" w jakieś 10 minut. Pies szczęśliwy, a nam szkoda... takie ładne... były :D
Wy też przywozicie pamiątki z podróży dla swoich milusińskich?