Ola Kwaśniewska musiała się gęsto tłumaczyć na lotnisku! Wszystko przez pamiątki z Japonii!
Ola Kwaśniewska jakiś czas temu wyleciała do Japonii na spóźnione wakacje. Ulubienica Internautów przez cały swój pobyt w Kraju Kwitnącej Wiśni chwaliła się zdjęciami z niesamowitych miejsc i własnymi, oryginalnymi stylizacjami. Jak to bywa w jej przypadku, robiła furorę opisując w zabawny sposób zagraniczne wojaże, niestety, wszystko co dobre szybko się kończy. Kwaśniewska wróciła już do Polski, ale nie omieszkała pokazać swoim wielbicielom co przywiozła z wycieczki. Nie były to typowe pamiątki.
Na jej Instagramie pojawiło się zdjęcie pluszowych zabawek dla psów. Jak się okazało, miała przez nie nieco problemów!
Okazuje się, że nie tylko Ola miewa takie przygody. Fani w komentarzach również przyznali się do przywożenia zabawek dla psów z różnych podróży... i kłopotów na lotnisku!
- To i tak lepiej niż tłumaczenie się z plecaka pełnego sera ze słonecznej Italii. W gratisie była osobista kontrola i przegląd bagażu pod kątem narko ;)
- Super!
- Chcee krabaaa!
- Po króliczkach widać, że trupy
- I wszystko dla psów ;D
- Znam, praktykuję, pozdrawiam :D
- Prezenty dla pieseczków to podstawa
- Super! My też zawsze kupujemy prezenty dla psów. Na drugi dzień od wręczenia prezentu naszywam już gustowną łatę. Ośmiornica i rak pozbyłyby się "czułków" w jakieś 10 minut. Pies szczęśliwy, a nam szkoda... takie ładne... były :D
Wy też przywozicie pamiątki z podróży dla swoich milusińskich?