Jakiś czas temu Gintrowska powróciła na polski rynek z utworem Biała magia, a jednocześnie szykowała się na podbój Stanów Zjednoczonych. Pomóc jej w tym miał ówczesny partner związany na co dzień z tamtejszą branżą muzyczną. Jednak jak się okazuje, miłość nie przetrwała zbyt długo.
Prywatnie nie mam żadnych zobowiązań, więc mogę sobie na to pozwolić. Było coś, ale to wiadomo, że odległości nie za bardzo pomagają w takich sytuacjach i drogi się rozeszły. To nie było to w takim razie. Jeszcze trafi się ten właściwy, który będzie wyrozumiały. Muzyka pomaga mi w regeneracji serca i też takie przeżycia pomagają w pisaniu piosenek później, bo jak jest człowiek cały czas szczęśliwy to ile można radosnych piosenek - wyznała wokalistka
Po uśmiechu na twarzy Oli wyraźnie widać, że rany szybko zostały zagojone. Miejmy nadzieję, że wokalistka znajdzie jeszcze miłość swojego życia.