Dziennikarka na swoim InstaStory relacjonowała dzień na planie zdjęciowym, pokazując fanom jak wygląda jej praca "od kuchni" i od czego zaczyna dzień. Trzeba przyznać, że ekipę miała zwariowaną, sama też z bardzo dużym dystansem podchodziła do tego, co działo się na planie i nieustannie żartowała. To właśnie ta energia sprawia, że fani ją kochają, a władze TVN-u rozpieszczają jak mogą. Poczucie humoru na pewno ma z tym również coś wspólnego.
Na jednym ze snapów Martyna pokazała, jak przystojniak z ekipy nachyla się w stronę ekranu, na którym akurat wyświetlana była jej twarz. Kamera stopniowo robiła zbliżenie na oczy, a tajemniczy mężczyzna pochylał się coraz bardziej w stronę telewizora, głęboko spoglądając cyfrowej Martynie w oczy, jakby planował ją pocałować. To były oczywiście żarty, które Wojciechowska opatrzyła napisem na zdjęciu:
To pierwszy raz, gdy publicznie odniosła się tak do związku z Przemkiem Kossakowskim. ;)