O krok od tragedii. Uczestniczka "Sanatorium miłości" opowiedziała o WYPADKU w drodze na plan
Grażyna to jedna z faworytek widzów tegorocznej edycji "Sanatorium miłości". Jak się jednak okazało, była o krok od tragedii. O wszystkim opowiedziała Marcie Manowskiej.
"Sanatorium miłości" to popularny program emitowany przez Telewizję Polską, który zadebiutował w 2019 roku. Jego formuła opiera się na zaproszeniu grupy samotnych seniorów do sanatorium, gdzie odnaleźć mogą nową miłość lub przyjaźnie. Program skupia się na pokazywaniu codziennego życia uczestników, ich wzajemnych relacjach, sympatiach, a czasem rozczarowaniach.
ZOBACZ TEŻ: Gorące sceny w "Sanatorium miłości". Widzowie zszokowani materiałem: "Taki trochę KOSZMAREK"
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Katarzyna Figura o cukrzycy, diecie i swoich urodzinach
Grażyna z "Sanatorium miłości" miała wypadek
Jedną z ulubionych uczestniczek tegorocznej edycjo programu jest sympatyczna pani Grażyna. Okazało się jednak, że jej udział w programie był zagrożony. Wszystko przez to, że w drodze na nagrania miała wypadek. Co prawda ani jej, ani prowadzącej samochód kobiecie nic się nie stało, ale pojazd po wszystkim był w marnym stanie.
Koleżanka mnie odwoziła na autobus do Kielc, który odjeżdżał o wpół do drugiej w nocy. No i krótko przed Kielcami żeśmy miały wypadek. Auto poszło do kasacji, nam się nic nie stało - wyznała.
Było blisko, a Grażyna nie zdążyłaby na nagrania. Udało jej się jednak na czas dotrzeć dzięki pomocy policjanta.
Może bym bez niego dojechała, ale nie wiem, o której godzinie. Ale tak się szczęśliwie złożyło, że jednak Pan Bóg mi postawił dobrych ludzi na drodze. No i szczęśliwie dojechałam do Mikołajek.