Z kolei Norbi uważa, że roast Kuby ze względu na emisję w telewizji był mocno złagodzony, co sprawiło, że stracił na swojej widowiskowości. Wokalista miał porównanie dlatego, że niedawno był gościem publicznego linczu na Michale Wiśniewskim, który odbył się w Teatrze Roma.
Kurcze przysnąłem w połowie, więc trudno mi powiedzieć, byłem też roastowany 3 tygodnie temu. Po prostu w telewizji zrobili to bardziej miękko. To powinien być taki hardcore, jak w Teatrze Roma, ale telewizja tego by nie puściła, więc troszeczkę straciło to moim zdaniem na widowiskowości. Mogło być bardziej ostro, brutalnie, po prostu mięcho powinno być wyciągnięte i to potworne, tak jak to jest normalnie w roastach, gdzie nie ma telewizji. To było takie "uderz mnie, ale tak paluszkiem mnie dotknij"
Zgadzacie się z Norbim? Czy może mieliście podobne odczucia jak Karolina Korwin Piotrowska, że niektóre granice zostały przekroczone?