Na świat przychodzą jako dziewczynki. W wieku 12 lat wszystko się zmienia. Niezwykłe zjawisko w raju na ziemi
Coraz częściej słyszymy o przypadkach, gdy człowiek, żyjący przez lata na przykład jako kobieta ogłasza, że tak naprawdę przez cały czas czuje się mężczyzną. Oficjalne uzgodnienie płci jest w Polsce trudnym i żmudnym procesem. Często mówi się o tym, by wydłużać ten proces, zwłaszcza jeśli chodzi o nastolatki. Chodzi o to, że rzekomo mogą nie być pewne swojej płci. Jest jednak na świecie miejsce, w którym taka zmiana jest czymś naturalnym i nikt się jej nie dziwi.
Dziewczynki, które stają się chłopcami
Dominikana, zwana jest rajem na ziemi. Przyciąga turystów swoimi karaibskimi plażami pokrytymi białym piaskiem i morzem o lazurowej barwie. Chociaż jest to popularna destynacja wakacyjna, to prawdopodobnie większość z turystów nie jest świadoma pewnego niezwykłego fenomenu, który ma miejsce w tym kraju.
W Salinas, małym mieście na południowym zachodzie Dominikany, około 2% dziewcząt doświadcza niezwykłej przemiany w ciągu dwunastu lat. Młodym dziewczętom zaczyna rosnąć zarost na twarzy, a także pojawiają się u nich męskie genitalia - prącie i jądra.
Te niezwykłe istoty są tu nazywane güevedoces (co dosłownie oznacza penis w wieku dwunastu lat) lub machihembras (najpierw kobieta, potem mężczyzna).
Zjawisko to zostało już wielokrotnie opisane przez naukowców. Przedstawiono je także w programie BBC Countdown to life (Odliczanie do życia). Poznajemy w nim Johnny’ego, chłopca, który na świat przyszedł jako Felicita oraz Carla, który wcześniej był Carlą. Obaj odkryli swoją prawdziwą tożsamość płciową - niezgodną z płcią biologiczną ujawnioną podczas narodzin - znacznie wcześniej niż po 12. roku życia.
Nauka zbadała niezwykłe zjawisko
W Salinas żyje około 90 osób określanych jako güevedoces, ale fenomen ten występuje również w Papui Nowej Gwinei i Egipcie. Zjawisko opisano na łamach Science już w 1974 r. Zdjęcia güevedoces ukazały się w American Journal of Medicine trzy lata później.
Na początku lat 70. dr Julianne Imperato-McGinley, amerykańska endokrynolożka z Cornell Medical College, udała się na Dominikanę. Chciała zbadać zjawisko güevedoces. Wraz z innymi badaczami odkryła, że chodzi o mutację genetyczną, która odpowiada za niedobór enzymu 5-alfa reduktazy (5AR).
Enzym ten ma kluczowe znaczenie dla organizmu, ponieważ przekształca męski hormon - testosteron - w dihydro-testosteron (DHT). To właśnie DHT odpowiada za rozwój prącia, moszny i prostaty w okresie rozwoju embrionalnego. W okresie dojrzewania sprzyja dalszemu rozwojowi męskich narządów płciowych. Jest też odpowiedzialny za pojawienie się męskiego zarostu.
W rezultacie, osoby z niedoborem tego enzymu są biologicznie płci męskiej, jednak dopiero w okresie dojrzewania, gdy organizm jest zalewany falą testosteronu, ich prawdziwa płeć może się ujawnić.