Niepokojące wyznanie Joanny Narożnej. Wokalistka wspomniała o STRACIE: "Trzeba iść dalej"
Joanna Narożna opublikowała na Instagramie poruszające oświadczenie. Żona muzyka zespołu Piękni i Młodzi odniosła się w nim do "ogromnej tragedii", z którą w ostatnich dniach mierzy się jej rodzina. Poprosiła również fanów o wyrozumiałość i uszanowanie prywatności w tym niezwykle trudnym czasie. - Nie jestem teraz gotowa o tym mówić, dlatego bardzo was proszę – nie zadawajcie pytań… - napisała.
Joanna Narożna, żona Dawida Narożnego, opublikowała na swoim profilu na Instagramie poruszające oświadczenie. Wpis dotyczy trudnych chwil, z jakimi w ostatnim czasie mierzy się ona i jej partner. Kilka dni temu na profilu wokalisty pojawiło się zdjęcie Joanny w szpitalnym łóżku. We wtorek gwiazda zabrała głos. I choć nie zdradziła, o co konkretnie chodzi, to jej słowa są niezwykle przejmujące.
Edyta Folwarska i Maciej Pela szczerze o relacji. Co naprawdę ich łączy?
Joanna Narożna wydała oświadczenie
We wspomnianym nagraniu Joanna Narożna wprost odniosła się do dramatycznych wydarzeń z ostatnich dni. Wokalistka wyznała, że w minionym tygodniu musiała stawić czoła ogromnej tragedii. Podkreśliła również, że obecnie nie jest w stanie zdradzić wszystkich szczegółów i opowiedzieć co konkretnie się stało. Gdy tylko poczuje się lepiej, to wróci do fanów z wyjaśnieniami.
Nagrywam wam tą wiadomość, bo dostaje od was mnóstwo zapytań odnośnie mojego zdrowia. Wiem, że się martwicie (...), przepraszam że nie odpisuje, ale tych wiadomości jest bardzo dużo, a ja po prostu nie mam siły na to siły. Jest to na razie dla nas ciężka sytuacja, z którą tak naprawdę trzeba się zmierzyć i wrócić do normalności. Chwilkę próbowałam się wyciszyć, bo po prostu tego potrzebowałam - zaczęła Joanna Narożna.
Niepokojące słowa Joanny Narożnej
W dalszej części swojego oświadczenia Joanna Narożna podała więcej konkretów. Wyznała, że straciła z mężem coś bardzo ważnego, a wszystkiemu winna jest... osoba trzecia. Zdradziła też, że od pewnego czasu czuje się przez nią gnębiona i to właśnie ona doprowadziła ją do nerwów i złego stanu. Na koniec żona Dawida Narożnego uspokoiła fanów, że z jej zdrowiem wszystko jest w porządku i ma dla kogo żyć.
Wydarzyło się coś w naszym życiu bardzo przykrego przez osobę, która tak naprawdę cały czas gdzieś dokazuje z każdej strony i gnębi. Wyszła sytuacja, że bardzo mocno się zdenerwowałam, przez co straciliśmy coś dla nas bardzo cennego. Dlatego jeśli chodzi o mój stan zdrowia, to wszystko jest w porządku, bardziej tutaj psychicznie ucierpieliśmy, ale trzeba iść dalej. (...) Mam dla kogo żyć i dla kogo się uśmiechać - wyznała.