Pogoda podczas plenerowych koncertów potrafi płatać figle, o czym przekonała się sama Sanah. Po intensywnych opadach deszczu infrastruktura sceniczna na PGE Narodowym zamieniła się w prawdziwe lodowisko. Podczas wykonywania uwielbianego przez publiczność utworu "Eldorado" żywiołowo poruszająca się po scenie gwiazda w pewnym momencie straciła równowagę. Zjawiskowa stylizacja – dopasowany biały gorset połączony z efektowną, czarną kreacją – oraz dynamiczny ruch w połączeniu z mokrą nawierzchnią sprawiły, że artystka zaliczyła natychmiastowy poślizg i wylądowała na deskach sceny.
WIDEOOto najlepsze i najgorsze stylizacje jesiennej ramówki TVP. O TYCH gwiazdach mówi się najwięcej [WIDEO]
Profesjonalizm na najwyższym poziomie. Sanah zareagowała w mgnieniu oka
Dla wielu wykonawców taki incydent mógłby oznaczać chwilną konsternację lub przerwę w show. Jednak Sanah po raz kolejny udowodniła, że jest absolutną profesjonalistką i zwierzęciem scenicznym.
Piosenkarka zaledwie w ułamku sekundy podniosła się z ziemi, uśmiechnęła do zgromadzonej publiczności i kontynuowała śpiewanie, jak gdyby absolutnie nic się nie stało. Ani na moment nie straciła rytmu, a jej głęboki kontakt z widownią i naturalny urok osobisty sprawiły, że małe potknięcie przekształciło się w kolejny uroczy moment tego wieczoru.
Fani zachwyceni postawą gwiazdy
Wideo z tego zdarzenia błyskawicznie trafiło do sieci i zyskało ogromną popularność wśród internautów. W komentarzach pod nagraniami z Warszawy posypała się lawina komplementów: "Zuzia to nawet upada z wielką klasą", "Faktycznie utopiła się w tańcu, ale w jakim stylu".