Okazuje się, że Zosia poza zwiedzaniem i odpoczywaniem znalazła też czas na coś bardziej ekstremalnego. Stylistka pochwaliła się na Instagramie zdjęciem swoich dłoni. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie były one ozdobione tatuażem w postaci azteckich wzorów!
Dla tych, którzy zmartwili się o Zosię mamy jednak dobrą informację. Tatuaż wykonany jest z henny, więc do dwóch tygodni samoistnie zniknie.
Jak wam się podoba nowa ozdoba Zosi?
Odważylibyście się na taki tatuaż zrobiony prawdziwym tuszem?