„Chciałam uciec”. Tatiana Okupnik planowała opuścić męża i dzieci. Wstrząsające wyznanie gwiazdy

Tatiana Okupnik

Tatiana Okupnik

Tatiana Okupnik ma za sobą wiele przejść. Gwiazda w czasie ciąży i po narodzinach dzieci mierzyła się z poważnymi problemami. Teraz szczerze wyznała, co się z nią działo. Dlaczego chciała zostawić rodzinę?

Tatiana Okupnik karierę na scenie zaczynała razem z zespołem Blue Cafe. Szybko udało im się podbić show-biznes, ale po latach zapragnęła solowej drogi. Z czasem wokalistka wycofała się z show-biznesu i postanowiła skupić się na życiu prywatnym. W 2013 roku sformalizowała swój związek z Michałem Micielskim, menedżerem i przyjacielem Marcina Gortata.

Tatiana i jej mąż zdecydowali się też na powiększenie rodziny. Małżonkowie wspólnie wychowują dwoje dzieci. Ich córka Matylda ma już 6 lat, a synek Tymon to uroczy czterolatek. Gwiazda po narodzinach dzieci usunęła się w cień i skupiła na wychowaniu pociech. Dwa lata temu w odważny sposób opowiedziała w swoich social mediach, o tym co dzieje się z ciałem kobiety po porodzie i przełamała wielkie tabu.

Z popuszczaniem moczu po porodach jest tak jak z hemoroidami. Wiele osób w towarzystwie żartuje z tego tematu, ale nikt z autopsji tego nie zna. Jednocześnie w telewizji śmigają reklamówki czy to preparatów na hemoroidy, czy wkładek dla kobiet popuszczających mocz. Popyt jest, a odbiorcy nie wiadomo gdzie są… Schowani? – mówiła a jednym z nagrań, które wrzuciła do sieci.

Tatiana Okupnik chciała odejść od męża i zostawić dzieci

Tatiana jakiś czas temu mocno otworzyła się przed fanami i zaczęła mówić głośno o problemach, z którymi borykają się młode mamy. Gwiazda przełamywała wszelkie tabu, które dotyczyło zmian, jakie zachodzą w ciele kobiety i komplikacji, z którymi musi się mierzyć, nie mając w nikim oparcia.

Ciąża to stan, który zmienia nie tylko ciało, ale też emocje. Wokalistka, czekając na narodziny córki, zmagała się z depresją, która doprowadzała ją do różnych myśli. Zmuszona była poddać się terapii. O wszystkim z wielką szczerością opowiedziała w Wysokich Obcasach.

Chciałam mieć dziecko z tym mężczyzną. A ja patrzyłam na niego, myśląc: „Co on mi zrobił? Co ja zrobiłam? Taki błąd! To koniec mnie jako kobiety, jako artystki”. Chciałam ten brzuch odłożyć na półkę, żeby to wszystko działo się obok mnie. Zdecydowałam, że muszę poszukać pomocy u specjalisty i zaczęłam terapię – wyznała gwiazda.

Problemy z emocjami wróciły jak bumerang, gdy na świat przyszło drugie dziecko gwiazdy. Po narodzinach synka Tatiana ponownie zmagała się z depresją i wątpiła w to, czy jest dobrą matką. Pojawiały się nawet myśli o tym, by opuścić męża i dzieci.

Dopadła mnie depresja. Poczułam przytłoczenie, bo jedno płacze, drugie chce się przytulić, tamto krzyczy itd. Z trudem patrzyłam na zachwycające się dziećmi, szczęśliwe kobiety. Cały czas cierpiałam – fizycznie i psychicznie. Miałam wiele momentów, w których chciałam uciec. Z jednej strony czułam odpowiedzialność za dzieci, z drugiej – moja stara „ja” błagała: „Wyjdź, uciekaj! Od partnera, od dzieci, musisz się stąd wydostać!”. I znowu pojawił się wstyd i myśli, że chyba się nie nadaję. Nie mogę być matką, bo przecież takie emocje? Przecież te dzieci takie biedne – opowiedziała Tatiana.

Artystka przyznała, że zdecydowała się na szczere i odważne słowa, ponieważ jej problemy i historia mogą pomóc innym kobietom, które zmagają się z podobnymi problemami. Sama również chciała przestać się wstydzić.


Tatiana Okupnik w Dzień Dobry TVN

Tatiana Okupnik w Dzień Dobry TVN

Tatiana Okupnik

Tatiana Okupnik

Tatiana Okupnik na Eurowizji 2004

Tatiana Okupnik na Eurowizji 2004

Komentarze

  • Facet pisze:

    I dlatego wlasnie tak ogrombym swinstwem jest porzucenie kobiety w ciazy lub zaraz po narodzinach, wiekszosc z nich powiem zmaga sie z hustawka nastrojow, szalejacymi hormonami I depresja. I nie ma wytlumaczenia. Po prostu nie ma. A juz szukanie w tym czasie kolejnej laski do lozka to szczyt zenady. I nawet jak chcesz sie ze swoja kobiety rozstac,to zrob to z klasa. Najpierw sie rozejdz, a pozniej szukaj kogos innego. W przeciwnym razie to zwykla zdrada inieprzyzwoitosc.
    I do pan,ktore sie wierze z tymi wszystkim aktorami, pilkarzami itp, ktorzy maja kobiety w ciazy: tak, to tez Wasza wina. Bo wiecie I w to brniecie. Wymiana numerow, pisanie do siebie, czy spotkanie na kawe, to w takich wypadkach przyzwolenie I kolejny brak kregoslupa moralnego.

  • Gość mama pisze:

    bo macierzyństwo jest ogromnym wysiłkiem, zawsze niedocenianym. Kobieta miała zawsze rodzic dzieci i nie narzekać. Teraz młode, spełnione zawodowo
    kobiety przeżywają szok, nagle zamknięte w domach. Macierzyństwo jest wspaniałe, ale jesli wszyscy wokół są zaangażowani, a nie tylko jedna osoba. Mówmy o tym, że sa blaski i cienie i dzieci mają też ojców, nawet po rozwodzie. Śmieszne jest zajmowanie się dziećmi tylko np. w niedzielę, jestem za opieką naprzemienną. Wszyscy zyskują dzieci, ojcowie i mamy, które mają też wolne. Ale to też jest tabu, nie wypada….

    • Hanna pisze:

      Opieka naprzemienna jest do rozważenia, pod warunkiem, że były jest tatą, a nie alkoholikiem, narkomanem, imprezowiczem, któremu strach dzieci zostawić, bo mogłyby nie przeżyć tej „opieki”. Ja bym swojego dziecka nie zostawiła takiemu np. Antkowi. Mógłby chcieć nakarmić go pierogami.

  • Gość Ilona pisze:

    Dzieki Tatiana

  • Gość pisze:

    Oby się wszystko ułorzyło

  • Gość pisze:

    Ma poważne problemy, dobrze dla dzieci(!) , męża i dla niej że skorzystała z pomocy specjalisty.

  • Gość pisze:

    Śmieszna, nie byla świadoma swego wyboru ?? Widać nie dorosła jeszcze do tej roli, ale ten mąż/ ojciec dzieci wydaje mi się tez b. niedorośniety, niefajnie

    • Gość pisze:

      Klania sie czytanie ze zeozumieniem.

    • Pamela pisze:

      Ty jesteś śmieszna z tym ocenianie. Widac że nie masz w sobie miejsca na „słabości” innych, oznacz to że siebie takiej również nie akceptujesz. Zapewne udajesz twardą, harda, taka którą nic nie rusza, ale to tylko maska…. i kiedyś Ci spadnie. Wielka odwagą jest przyznac się do swojego człowieczeństwa, do słabosci….kazdy ma czasem chęć uciec. I nie ma to nic wspólnego z byciem dorosłą ani świadomymi wyborami. Może za mało lat żyjesz aby to rozumiec. ale zapewniam cię, zrozumiesz 🙂

    • Lena pisze:

      Wyraźnie masz problem z rozumieniem tekstu czytanego. Jest w nim mowa o depresji w ciąży i poporodowej. Wejdź do netu i poczytaj co to jest i z czym kobieta się zmaga, choćby najlepiej była przygotowana do macierzyństwa. Niefajny komentarz…

  • Gość pisze:

    Dlatego ja i mój mąż darowaliśmy sobie potomstwo…. szczególnie w takich czasach.

    • Gość pisze:

      A jakich czasach?
      Lenie cuchnące i tyle !!!

    • Gość pisze:

      Jak można o kimś napisać kogo się nie zna że jest cuchnącym leniem. Przerażające, że ktoś może coś takiego napisać. Każdy ma prawo do własnych wyborów. Jednym słowem masakra.

  • Gość pisze:

    Rozumiem ja

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×