Szukaj

Ostrowska-Królikowska z córkami na okładce „Gali”. Po śmierci męża zaszły u niej ogromne zmiany

Małgorzata Ostrowska-Królikowska w Gali

Po śmierci Pawła Królikowskiego, jego żona mogła liczyć na wsparcie najbliższych. Dzieci nie pozwoliły jej pogrążyć się w smutku. Jak otworzyły ją ponownie na świat?

Paweł Królikowski po długiej walce z chorobą zmarł pod koniec lutego tego roku. Wybitny artysta podczas 40 lat pracy na scenie stworzył wiele niezapomnianych ról. W ostatnim czasie widzowie pokochali go za rolę w serialu Ranczo. Aktor miał zaledwie 58 lat, a jego śmierć wstrząsnęła nie tylko światem show-biznesu, ale także licznymi fanami gwiazdora.

Rodzina Królikowskich, która w show-biznesie zawsze uchodziła za wzór, jeszcze bardziej się zjednoczyła. Małgorzata Ostrowska-Królikowska i jej dzieci są dla siebie nawzajem wielkim wsparciem. Dla matki największym oparciem stał się najstarszy syn Antek, który przejął obowiązki głowy rodziny. Ucieczką od rozmyślania stał się dla aktorki również szybki powrót do pracy. Ostatnio gwiazda pochwaliła się zdjęciem z planu serialu Klan, na który wróciła po kilku miesiącach.

Po jakimś czasie aktorka wraz z rodziną zaczęła też udzielać wywiadów i opowiadać, jak radzą sobie po śmierci Pawła. Pierwszy raz pojawiła się razem z Antkiem w programie DDTVN. W rozmowie z Marcinem Prokopem i Dorotą Wellman zdradziła, jak wyglądał czas kwarantanny w domu Królikowskich. Teraz razem z córkami pojawiła się na okładce magazyny Gala. Zdecydowała się też udzielić obszernego wywiadu.

Małgorzata Ostrowska-Królikowska o rzeczywistości bez męża

Największym wsparciem po śmierci męża okazały się dla niej dzieci. Aktorka mogła liczyć na ich wielkie wsparcie, oraz to, że nie pozwolą jej zbyt wiele rozmyślać, na temat tego co się stało.

Dzieci we wszystko mnie włączały, żebym nie siedziała i nie popadła w apatię. Antek sprawił, że ruszyło moje konto na Instagramie. Mówił: „Choć, zrobimy zdjęcie, chodź, pokażę ci, jak to działa…”. Wcześniej nie miałam do tego serca – opowiada gwiazda w wywiadzie dla magazynu „Gala”.

Małgorzata nie ukrywa tego, że ciągle nie jest na tyle silna, aby stawić wszystkiemu czoła. Nie chce jednak zamykać się w sobie, bo wie, że liczy na nią wiele osób.

Ciągle zdarza mi się ukryć w mysiej norce, gdzie nikt mnie nie znajdzie, ale czasami z tej mysiej norki wychodzę i działam (…) Cokolwiek się działo, wiedziałam, że muszę iść do przodu. Nie siadać i rozpaczać (…) Mam świadomość, że zależy ode mnie zbyt wiele osób, żebym teraz powiedziała: „Nie ma mnie, znikam, wracam za rok” – wyznaje aktorka.

Gwiazda mówi też o tym, że w czasie żałoby bardzo pomogły jej social media. Odkąd pojawiła się na Instagramie, to spotkała się z wieloma życzliwymi komentarzami i słowami wsparcia, które dały jej siłę do działania.

Ja wcale nie chcę być silna… Pewnie Instagram sprawia, że jestem tak postrzegana. Dzieci wkręciły mnie w niego po stracie Pawła, a jak już zaczęłam być na nim obecna, nie mogłam się wycofać (…) Zobaczyłam tam mnóstwo życzliwych osób. To otworzyło mnie na ludzi – opowiedziała w wywiadzie.

Aktorka po stracie męża znalazła mnóstwo wsparcia w swoich najbliższych. Królikowscy po raz kolejny udowodnili tym samym, że stanowią bardzo zgrany team.


Małgorzata Ostrowska-Królikowska z córkami w Gali

Małgorzata Ostrowska-Królikowska z córkami w Gali

Antek Królikowski z rodziną

Antek Królikowski z mamą i rodzeństwem

Małgorzata Ostrowska-Królikowska opublikowała zdjęcie z Marceliną

Małgorzata Ostrowska-Królikowska opublikowała zdjęcie z Marceliną

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×