W tym roku bardzo bardzo będę dbała o swoją głowę, bo zeszły rok, choć pewnie wydawać by się mogło, że był idealny – był trudny i zakończył się leczeniem ciężkich stanów lękowych.
W jej przypadku było konieczne zastosowanie farmakologii. Maja dołączyła też do relacji zdjęcie lekarstwa, które musi brać. Chwilę później dodała:
Bardzo długo nie mogłam uwierzyć, że potrzebuję takiego leczenia, więc byłam na kilku konsultacjach, bo wydawało mi się, że jest to niemożliwe, żebym to ja nie potrafiła sobie poradzić z własną głową.
Aktorka niewątpliwie wykazała się dużą odwagą. Tamte relacje na temat choroby nie zakończyły tematu. Maja właśnie do niego powróciła.
Maja podczas kolejnej sesji Q&A poleciła fanom stosowanie suplementów. Jak przyznała, sama z nich korzysta. Mają jej one pomóc w mierzeniu się z depresją.
Moja pani psychiatra, oprócz leków, przepisała mi od razu kwasy omega i magnez – szczerze wyznała.
Załączyła też treść artykułu, w którym opisano pozytywny wpływ suplementacji kwasem omega i magnezem na leczenie tej choroby.
Depresja nie stanowi jedynego problemu zdrowotnego Mai. Mierzy się ona też z dotkliwymi skutkami przejścia COVID-19. Wśród nich są m.in. problemy z pamięcią. Jakiś czas temu wyznała:
Powiem szczerze, że pan COVID ukradł mi z głowy sporo słów. Trochę jak babybrain podczas ciąży który dwa razy fatalnie przechodziłam – miałam poczucie, jakby ktoś wykasował podstawowe zwroty z mojego słownika. Wczoraj szukałam słowa „teczka” i bawiłam się w kalambury, No wiesz to takie z papieru z gumką żeby wsadzić ważne papierki i trzymać to w jednym miejscu.
Dodała, że koronawirus jeszcze bardziej wzmocnił jej stany depresyjne:
Dodatkowo od razu po covidzie czułam, że WSZYSTKO jest bez sensu i każda najmniejsza rzecz rosła do wielkiego problemu. Płacz miałam na końcu nosa i ciągle poczucie winy. Po paru dniach zaczęłam się odbijać – ale powiem szczerze – nie była to najprzyjemniejsza choroba z jaką się mierzyłam.
Mamy nadzieję, że Maja szybko powróci do pełni zdrowia i życzymy jej wszystkiego dobrego!