To właśnie tam zaczynał karierę, gdy skończył grać dla KS Częstochowa. Spędził w Wiśle kilka dobrych sezonów, a gdy przyszła pora na rozstanie, "sprzedano" go za kilkanaście milionów złotych do Borussii Dortmund. Kuba nigdy nie zapomniał najwyraźniej swoich początków i gdy usłyszał o problemach klubu, postanowił go wspomóc znaczną kwotą.
Według dziennikarza Sportu, Błaszczykowski przelał na konto klubu ponad milion złotych. Nie była to oczywiście darowizna, a pożyczka, ale piłkarz nawet nie poczuje takiego uszczerbku na swoim koncie - a dla Wisły Kraków było to klasyczne "być albo nie być". Nie jest to zresztą pierwszy raz, gdy Błaszczykowski udziela się charytatywnie.
W przeszłości udzielił wsparcia finansowego telefonom zaufania dla młodzieży i dzieci, prowadzonym przez fundację Dajemy Dzieciom Siłę. Gdy odcięto ich od rządowego finansowania, piłkarz i jego fundacja Ludzki Gest uratowali sytuację.
Postawa godna pochwały!