Kamil Durczok o sprawie Beaty Kozidrak. Podsumował, jak jazda po alkoholu wpłynęła na jego życie: „Mam 53 lata, złamaną karierę i bankructwo”

Kamil Durczok

Kamil Durczok

Kamil Durczok w swoim ostatnim felietonie postanowił skomentować sprawę Beaty Kozidrak. Dziennikarz tak samo jak ona wsiadł za kierownicę pod wpływem alkoholu. Gorzko podsumował, to co ich spotkało. 

Kamil Durczok to dziennikarz z ogromnym doświadczeniem. Karierę w branży rozpoczął na początku lat 90. Najpierw pojawił się w radiu. Szybko jednak trafił na ekrany telewizorów.

Przez 13 lat związany był z Telewizją Polską. Później przeniósł się do stacji TVN. Tam pracował jako prezenter i redaktor naczelny Faktów. Za swoją pracę otrzymał wiele nagród. Wśród nich Wiktora dla najbardziej cenionego dziennikarza, komentatora oraz publicysty, Grand Press dla dziennikarza roku, a w 2008 roku trafiła do niego Telekamera w kategorii Informacje.

Po latach sukcesów telewizyjna kariera dziennikarza legła w gruzach. Wszystko zaczęło się w 2015 roku, gdy na łamach tygodnika Wprost ukazała się cała seria artykułów pokazujących Durczoka w bardzo niekorzystny sposób. Opisywane sprawy dotyczyły mobbingu i molestowania seksualnego „w jednej z dużych stacji telewizyjnych”.

Po serii doniesień, którym dziennikarz zaprzeczał, stacja TVN jeszcze tego samego roku rozwiązała z nim umowę za porozumieniem stron. Niedawno Kamil wyjawił, że po 6 latach procesów w sprawach opisywanych przez Wprost – udało mu się wygrać.

Kamil Durczok o sprawie Beaty Kozidrak

Kolejną plamą na życiorysie znanego dziennikarza były problemy z alkoholem. Był prezenter Faktów, prowadząc samochód pod wpływem, spowodował groźną kolizję. Na wysokości Piotrkowa Trybunalskiego uderzył autem w pachołki rozdzielające dwa pasy ruchu.

Badanie alkomatem wykazało, że miał wówczas 2,6 promila alkoholu we krwi. Ostatnio podobnego wykroczenia dopuściła się Beata Kozidrak, która wsiadała za kółko, nie będąc trzeźwa. Wokalistka została zatrzymana przez warszawską policję, a alkomat pokazał ponad 2 promile alkoholu.

Z początkiem września Kamil Durczok postanowił wrócić do zawodu. Stworzył aplikację Durczokracja, w której umieszcza autorskie felietony. W ostatnim z nich zatytułowanym Oto jest winny, opowiedział o wypadku, który zdarzył się dwa lata temu.

Podejrzewałem, że nie jestem całkiem trzeźwy. O świcie kąpiel w Bałtyku, „pobudzające” piwo o 6 rano, trochę snu i o 9 w drogę. […] Pamiętam strzelające poduszki powietrzne i głos pani z centrum BMW. Połączenie było automatyczne, tak to działa w nowoczesnych autach. Odpowiedziałem: luz, nikomu nic się nie stało, wszyscy z najważniejszą dla mnie istotą na świecie, owczarkiem Dymitrem, są cali. Dzięki, że Pani zadzwoniła. Wezwać policję? Nie, nie ma powodu – odpowiedziałem wiedząc, że mogę wydmuchać do alkotestu więcej niż dopuszczalną wartość. Policja jednak była już kilkadziesiąt metrów dalej. Ktoś widzący co się dzieje, przytomnie zawiadomił patrol. To ktoś, kto być może jednym telefonem uratował więcej ludzkich istnień. Moja pijana szarża skończyła się mocno szczęśliwie. Nikt nie zginął, nikt nie ucierpiał.

W swoim wpisie poruszył też sprawę Beaty Kozidrak. Wyjawił, że doskonale rozumie to, jak obecnie czuje się wokalistka i z czym musi się zmagać. Jednocześnie przyznał, że nie da się usprawiedliwić ich wybryków:

Nazywam się Kamil Durczok. Jestem alkoholikiem. Aktualnie niepijącym. Rozumiem, co przeżywa teraz Beata Kozidrak. Zanim jakiś narodowy kaznodzieja zechce stwierdzić, że oto pijak broni pijaka albo gwiazda gwiazdę, powiem jasno: nie da się usprawiedliwiać tego, co zrobiliśmy. Głupota, zagrożenie? Chwila zapomnienia? […] To, co zrobiliśmy to rzecz straszna. Każdy z Was mógł być naszą ofiarą – napisał.

W swoim felietonie zaznaczył, że przez ostatnie wydarzenia w życiu ma złamaną karierę. Twierdzi, że jako osoba publiczna poniósł podwójnie dotkliwą karę za jazdę pod wpływem alkoholu, na którą nie zasłużył.

Pierwszy powód jest taki, że już niczego nie muszę a wszystko mogę. Mam 53 lata, złamaną karierę i bankructwo życiowe na karku. Stać mnie na to, żeby mówić i pisać prawdy niepopularne. Żeby mieć w dupie opinię kilku milionów baranów z którymi, oprócz dowodu osobistego z nadrukiem PL nic mnie nie łączy. Ale druga przyczyna jest ważniejsza. Piszę, bo choć nie da się usprawiedliwić i wytłumaczyć tego co zrobiliśmy, ponosimy niezasłużone, dodatkowe kary.

Dziennikarz stwierdził również, że nie widzi potrzeby tego, aby zarówno on, jak i Beta Kozidrak musieli być dodatkowo piętnowani za popełnione wykroczenie:

Beata Kozidrak dostarczała nam wielu wzruszeń i emocji. Ja próbowałem dostarczać informacji, by ludzie lepiej rozumieli świat. Nie ma powodu, byśmy przepłacali za nasze błędy.

Kamil Durczok za swój czyn w marcu tego roku usłyszał wyrok skazujący. Sąd skazał dziennikarza na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Zobowiązał go też do zapłaty 3 tysięcy złotych grzywny oraz 30 tys. zł na Fundusz Sprawiedliwości. Proces Beaty Kozidrak jeszcze się nie rozpoczął.


Posiedzenie aresztowe Kamila Durczoka

Posiedzenie aresztowe Kamila Durczoka

Kamil Durczok, Telekamery 2008

Kamil Durczok, Telekamery 2008

Beata Kozidrak – Earth Festival 2021

Beata Kozidrak – Earth Festival 2021

Komentarze

  • Gość pisze:

    Karma jest zołzą. Wraca zawsze – uważam że w jego przypadku nastąpił już przerost formy nad treścią. Dziennikarz powinien szanować obie strony polityczne i rzetelnie informować aby widz sam mógł sobie wyrobić pogląd. Uważając nas za barany właśnie pokazał prawdziwe oblicze. Żałuje tego że go złapali a nie tego że chlał i jechał po pijaku. Jak się nie umie pić kluczyki się wcześniej oddaje komuś innemu.

  • Gość pisze:

    prosze się nie śmiać z ludzi chorych psychicznie i chromych.Za ich czyny odpowiada choroba której nie kontrolują bo są zbyt słabi na to.Alkoholizm,narkomania,seksualne uzależnienie,zacietrzewienie polityczne,lata pracy w pralni mózgów i kłamstw zrobiły swoje.została terapia i czekanie na nastepną falę pijanstwa…Tak to działa.

  • Cypis pisze:

    Panie Durczok zapomniałeś pan za co tak po panu jadą. Pycha i buta. Jeb… Les pan człowieka za brudny stół, zamiast rzetelnych info dawales opinie, fałszowanie weksli, molestowanie w robocie i jazda po pijaku… Cierpisz, przykre. Współczuję po ludzku. Szkoda tylko, że dalej nie szanuje pan ludzi. Nazywasz ich baranami. Z tego co wiadome wracałem pijany z jakaś laska ale zdrowie paa najważniejsze…. Ludzie się nie zmieniają.

    • Gość pisze:

      Kiedyś te miliony baranów to byli mili widzowie. Dziś gdy pan Durczok już nic nie musi to tylko barany.

  • Gdańszczanin pisze:

    Durczok to straszny bufon i cham.

  • Gość pisze:

    Tacy ludzie myslą o sobie GWIAZDY nam sie nigdy nic zlego nie przydaży!!! A jednak!!!Dobrze ze Was zatrzymali!!!zostalo uratowane ZYCIE. PIJE NIE JADE !!!to takie proste.

  • Gość pisze:

    Nie oni pierwsi i nie ostatni, wszyscy wiemy że w Polsce co trzeci to alkoholik , a na wsiach pijaństwo to już norma . Daleko nie trzeba szukać….

  • Gośćprawda pisze:

    To prawda ze celebryci placa podwujnie madre slowa Panie Durczok Pozdrawiam Pana i Pania Beate Kozidrak i zycze wytrzymalisci a wiekszosc ludzi uwaza sie za swiete krowy

  • Gość1 pisze:

    Ogólnie wy gwiazdeczki nawet pojęcia nie macie co to jest praca. Normalne artykykuly chciałem poczytać aktu ciągle jakaś Kozidrak Durczok Rozenek itd. Trzeba konkretny komentarz dać dlatego tu wszedłem. To wszystko to kpina brednie i piwinno być karane

  • Gość1 pisze:

    Och kurczę jak mi przykro. Ja, moja rodzina i miliony Polaków też mają po karierze itd, Dodam że nie trzeba jeździć po pijaku 😏. Polska rzeczywistość

  • Arkadiusz Ch pisze:

    Panie Kamilu… Teraz Pana stać na to żeby pisać i mówić niepopularną prawdę? W takim wypadku nic lepszego nie mogło Pana spotkać, bo by Pan dalej tak manipulował informacjami jak Pan to robił wcześniej. Poza tym nazywanie kilku milionów Polaków baranami to bardzo nie ładnie i świadczy o tym, że jeszcze sobie nie poradził Pan z pychą. Poza tymi uwagami z całego serca życzę Panu życia w trzeźwości i powrotu do topowego dziennikarstwa ale tym razem w pełni uczciwego i rzetelnego.

  • Marcin pisze:

    33 tys. i rok zawiasów dla osoby majętnej to żaden problem. Bez przesady.

  • Gość pisze:

    Kamil ale dalej możesz pić ,co Ci pozostało.
    Ps.zaproś Beatę

  • Gość pisze:

    Taki lajf jak inni w punkt nie pije nie pali a chodzi i źyje tak jak na krupówkach ginie mąz zona dzieci ale zapłacic mln zł kary i oddać merca to juz bieda w chacie kaczki chlebem się dzielą ale jeszcze moźna ruch..c i to tyle

  • Gość pisze:

    Niestety wiele osob znanych i nieznanych powszechnie siada pod wpływem mniejszej bądź większej
    ilości alkoholu. Te dwa przypadki niech będą da nich przestrogą ! Kilka razy się udało…szczęśliwie dojechać do domu ALE czy ew. kolejny raz również ? ? ?
    Mnie również to się zdarzyło i to kilka razy … Czułam się wspaniale i pewnieza kierownicą choć miałam świadomość alkoholu w organizmie. MOJE SKUPIENIE podczas jazdy SIĘGAŁO ZENITU ! ! !
    Na szczęście wyciągnęłam wnioski że NAWET GDYBY NIE BYŁO MOJEJ WINY – jechałam pustą drogą i b.ostrożnie z gazem …to na moją niekorzyść byłyby te promile…
    Minęło kilka lat. Alkohol odstawiłam— NIGDY NIE MIAŁAM z nim problemu, więc było mi łatwiej ! Wiem, że tylko alkoholik będzie negowal że ma problem
    Wszystkich kierowców SERDECZNIE POZDRAWIAM I JESZCZE RAZ ŻYCZĘ MADREGO PICIA I TO W DOBRYM MĄDRYM TOWARZYSTWIE !

  • Gość pisze:

    …. I wszystko jasne , nic dodać nic ująć

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×