Niedawno jednak wybuchła ogromna afera. Okazało się, że bazy jej ubrań, były produkowane w Maroku, a nie w Polsce. Sprawa wyszła na jaw przypadkiem. Z T-shirtów sygnowanych marką Veclaim nie została usunięta metka prawdziwego producenta.
Gdy o sytuacji zrobiło się głośno, Jessica Mercedes wydała oświadczenie, w którym tłumaczyła się z zaistniałej sytuacji i za nią przeprosiła. Blogerka wyjaśniła też, skąd metka innej marki na jej produkcie:
Wszystkie jej wyjaśnienia nie przekonały większości internautek. Jessica Mercedes zapewniła także, że wszystkie niezadowolone z jakości produktu klientki mogą liczyć na zwrot. W regulaminie, który tego dotyczy, można zauważyć, że chodzi nie tylko o T-shirty.
Jessica Mercedes zmieniała metki nie tylko w T-shirtach?
Jessica Mercedes, a właściwie jej marka, na całej sytuacji może stracić nie tylko wizerunkowo, co już jest pewne, a specjaliści przepowiedzieli, że trudno będzie jej się odbudować, ale także poniesie ogromne straty finansowe. Sprawę bada Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który sprawdza, czy Veclaim celowo wprowadzało klientów w błąd. Kara za takie działanie jest bardzo dotkliwa.
Mało tego, jak zauważyła nasza czytelniczka, w regulaminie zwrotów jest zapis - chodzi o punkt 1o. - który może sugerować, że sprawa tyczy nie tylko T-shirtów, jak od początku afery była mowa, bo pojawiają się tam także inne części garderoby, jak buzy i spodnie. Czyżby wycinanie metek tyczyło szerszej gamy produktów Veclaim?
Fragment wspomnianego regulaminu w naszej galerii.