Jakub Rzeźniczak w pierwszym przejmującym wywiadzie po śmierci synka. „Do końca wierzysz”. Jego słowa wyciskają łzy

Oliwier Rzeźniczak

Oliwier Rzeźniczak

Jakub Rzeźniczak i Magdalena Stępień miesiąc temu poinformowali o śmierci synka. Piłkarz właśnie udzielił pierwszego wywiadu po wielkiej tragedii. Jego słow wyciskają łzy. 

Jakub Rzeźniczak ma za sobą niezwykle trudne chwile. Piłkarz w zeszłym roku doczekał się syna z Magdaleną Stępień. Para na samym początku planowała wspólną przyszłość. Ich uczucie nie przetrwało jednak próby czasu. Rozstali się jeszcze przed narodzinami Oliwiera. Każde z nich zaczęło układać sobie życie od nowa, a jak grom spadła na nich wiadomość o chorobie chłopca. Magda, przechodząc z maluszkiem rutynowe badania dowiedziała się, że półroczny wówczas chłopiec cierpi na nowotwór.

W tym momencie zaczęła się heroiczna walka o jego życie. Niezbędne było kosztowne leczenie w klinice Izraelu. Internauci chętnie wsparli zbiórkę, która umożliwiła Magdzie szybki wyjazd. Z synem spędziła tam kilka miesięcy i pomimo wysiłków, jakie podjęli rodzice i lekarze Oliwier zmarł.

Kochani, Choroba Oliwierka niestety szybko rozprzestrzeniła się i zabrała naszego Aniołka tutaj na Ziemi Świętej, w Izraelu.
Czujemy niewyobrażalny ból, ale i ogromną wdzięczność, za każdy dzień jego życia. Było tych dni dokładnie 376 – napisała w sieci.

Jakub Rzeźniczak udzielił pierwszego wywiadu po śmierci syna

Śmierć chłopca wstrząsnęła fanami Magdy i Jakuba. Modelka aktualnie nie pojawia się w social mediach i w ciszy przeżywa żałobę po odejściu synka. Piłkarz zdecydował się natomiast udzielić krótkiego wywiadu. Przyznał, że do końca nie dopuszczał do siebie myśli, że Oliwier odejdzie.

Gdy choroba jest tak blisko, spada na twoje dziecko, gdy nadchodzą ostatnie chwile. Do końca wierzysz. Do ostatnich chwil nie dopuszczasz, że to się może skończyć tragicznie. Czułem się jak w filmie – poiwedział w rozmowie ze Sport.pl.

W najgorszych chwilach otrzymał ogrom wsparcia o kolegów z drużyny. Sport, chociaż na chwilę pomaga mu zapomnieć o tragedii, jaka go spotkała.

Powiem tak: cały klub — chłopaki z drużyny, prezes, trenerzy — dawał mi olbrzymie wsparcie przez cały ten czas. Zawsze mogłem na nich polegać. Po śmierci syna chciałem jak najszybciej wrócić. Tutaj się wyłączam, przechodzę do innego świata. Nie wracamy w klubie do tego tematu, więc mogę się oderwać od rzeczywistości, co bardzo mi pomaga. To, co się wydarzyło, nie wpływa już na mnie na boisku i na treningach. Wchodzę do szatni i czuję, jakbym się przełączał i był w zupełnie innym świecie – powiedział.

Przez portal Sport.pl został również zapytany o obecność paparazzi na pogrzebie Oliwiera. Przyznał, że nie miał siły z tym walczyć.

Było mi wszystko jedno, przestało mieć to znaczenie. Byłem w transie. Jak patrzę na to teraz, nie jestem zaskoczony.W tym świecie obracam się na tyle długo, że nic mnie już nie zaskakuje. Nie jestem ani zniesmaczony, ani zły. Tak po prostu jest, a będzie tylko gorzej. To przerażające – skomentował sprawę.

Odniósł się też do komentarzy internautów, którzy mieli mu wiele do zarzucenia w kwestiach opieki nad synem. Zdradził, że walka z hejtem nie miała większego sensu.

Chciałem, ale widziałem, że nie mam szans, bo części ludzi nie przekonam. Dla mnie liczyło się zdanie osób, które naprawdę mnie znają. Wszyscy, którzy byli blisko, widzieli, jak to przeżywam i jaki to ma na mnie wpływ. Nie chciałem tego przekazywać w internecie. To nie miałoby sensu. Z dnia na dzień i z tygodnia na tydzień uczyłem się funkcjonować w tej rzeczywistości i odcinać od rzeczy, na które nie miałem wpływu. W czasie choroby syna ograniczyłem wypowiedzi do minimum. Zabierałem głos tylko wtedy, gdy naprawdę musiałem. To nie była sytuacja, o której powinno się tak dużo pisać w mediach – dodał.

Przypomnijmy, że od śmierci Oliwierka minął zaledwie miesiąc.


Jakub Rzeźniczak odwiedził syna w szpitalu

Jakub Rzeźniczak odwiedził syna w szpitalu

Jakub Rzeźniczak z synem

Jakub Rzeźniczak z synem

Jakuba Rzeźniczak o chorobie synka

Jakuba Rzeźniczak o chorobie synka

Komentarze

  • Moni pisze:

    Mysle ze Jakub powinien zamknac buzie.Tak zwyczajnie zamknac buzie.Opinii o sobie nie poprawi .To Magda zasluguje na szacunek i wsparcie a nie on.I ten wywiad jest tego dowodem.

  • Gość niecodzienny pisze:

    To całe pisanie jest zbędne,media zrobiły sensacje,nikt już niczego nie zmieni,dajcie rodzicom przeżyć żałobę,serce rozdziera jaka to strata

    • Moni pisze:

      Zbedne?to po co polecial do mediow?to on udzielil durnego wywiadu.Na co liczy?ze nie pamietamy co robil? Sorry slr bxfury piszesz
      .

  • Gość pisze:

    Niektóre komentarze sięgają dna. Proszę jednak Panie Jakubie pamiętać, że żałobę trzeba przeżyć, nie można od niej uciekać.

  • Weronika pisze:

    Jak tak możecie pisać o ojcu dziecka dla niego to straszna tragedia stracić dziecko.Bardzo mu współczuję to jest niewyobrażalny ból.

    • Gość pisze:

      Święta prawda wyrazy współczucia dla obu rodziców

    • Moni pisze:

      A ja wspolczuje matce ktora w swojej walce byla sama bo ojciec dziecka sie swietnie bawil x kochanka. Teraz znowu sie lansuje ten wywiad jest tego dowodem.ktos kto naprawde cierpi nie udziela wywiadu po smierci dziecka i to w tak krotkim czasie.

    • GośćSARA pisze:

      Nie chciał leczyć syna w Izraelu i dobrze w Polsce by go nasi wspaniali lekarze uratowali a tak dla Żydów to GOY

  • Gość pisze:

    Niech nie udaje , to Magda jest jedyna osoba , której należy się empatia. Wielki tatuś , może to przez niego się stało , najpierw zrobił jej piekło w ciąży , to wpływa na dziecko , później nie dołożył się do leczenia i oficjalnie się wypowiadał , że leczenie w PL wystarczy , to Magda walczyła , a on udaje zasranego turysta

    • Gość pisze:

      Nic nie możesz pani wiedzieć,nikt z nas kto tego nie przeżył. Ja przeżyłam cierpienie moich dzieci po stracie synka .Nie wolno komentować i oceniać, więc zastanów się zanim coś skomentujesz.
      Pozdrawiam

    • Gość pisze:

      Gadasz bzdury. Mój brat stracił syna 2-tygodniowego. Myślisz, że facet inaczej to przeżywa? Mało wiesz, więc zamilcz.

    • Gość pisze:

      Skąd wiesz ,że leczenie w PL nie wystarczyłoby? Jak widać Izrael nie pomógł 😪

  • Gość pisze:

    Sorry, ale to matka walczyła o dziecko, a on się migał i ja krytykował, a teraz wywiady i sesja zdjęciowa.
    Słabo to wygląda.
    Na pewno przeżył śmierć syna, ale biorąc pod uwagę jego zachowanie podczas choroby, mógłby darować sobie te medialne wywody.

    • Gość pisze:

      A ty ekspertka jesteś zamilcz lepiej. I wara ci od komentarzy … …..

    • Gość pisze:

      Wybacz, ale komentarze po to są, żeby komentować, a jak ktoś ich nie chce, to musi swoje sprawy załatwiać poza mediami.

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×