Okazuje się, że goście bawili się tak doskonale, że pierwsza interwencja policji miała miejsce już po 22 godzinie, ale zakończyła się tylko upomnieniem. Zadowoleni balownicy wrócili do zabawy i to z takim zapałem, że policja po północy po raz drugi zapukała do drzwi Giertycha! Jednak o tej porze impreza miała się ku końcowi. Goście powoli rozchodzili się do domów i jak się okazało gospodarz nawet nie dostał mandatu!
Lato, weekend, dobra okazja... Każdy chce się trochę pobawić.