Jak wyjawiła, Gienek mieszka w tragicznych warunkach:
Na miejscu rozsypała się pralka, która miała 22 lata. Jak byłam tam ostatnio, to z trudem dawało się zrobić jakiekolwiek pranie, a trzeba robić je trzy razy dziennie. Pralka to podstawowe narzędzie opieki nad chorym. Mama Gienka jest niezamożną osobą. Opieka nad chorym musi być kompleksowa i przewidziana na dłuższy czas, bo on nie wstanie z dnia na dzień z łóżka i nie powie „Dzień dobry, jak dobrze mi się spało”. Bardzo chciałabym, żeby tak było, ale tak nie będzie - zdradziła w rozmowie z Super Expressem
Jeśli muzykowi uda się wyrwać ze szponów śpiączki, będzie go czekać długa i męcząca, a także kosztowna rehabilitacja. Jak wyjawiła jego partnera, potrzebne są nawet podstawowe produkty:
Potrzebne są pieniądze przede wszystkim na wydatki celowe, żebym na miejscu mogła kupować jedzenie, środki czystości, leki itd. Wożenie rzeczy z Polski jest niestety bardzo kosztowne. Dostałam od wielu osób paczki z rzeczami, które nie są im już na szczęście potrzebne. Dziękuję za to bardzo, to wielka pomoc - skomentowała
Sytuacja wygląda na beznadziejną, ale miejmy nadzieję, że z pomocą ukochanej Gienek dojdzie do siebie i wróci do muzyki.