Wirtualna Polska

Filip Chajzer wspomniał czas po śmierci syna. „Nie zrobiłeś nic tak potwornego, żeby cię tak ukarano”

Filip Chajzer wspomniał czas po śmierci syna. „Nie zrobiłeś nic tak potwornego, żeby cię tak ukarano”

Filip Chajzer

Choć Filip Chajzer bardzo często się uśmiecha, a nawet zdobywa się na wygłupy, którymi bawi swoich fanów, nigdy nie zapomina o najgorszym czasie w swoim życiu. Gdy zginął syn dziennikarza, ten nie mógł się pozbierać. Jak dziś sobie z tym radzi?

Wirtualna Polska

Filip Chajzer odszedł z TVN po tym, jak przez kilka tygodni przebywał na zwolnieniu lekarskim. Choć nie podał powodu nieobecności, ze słów jego ojca, Zygmunta, można było wywnioskować, że chodzi o depresję. Teraz, jako gość podcastu, dziennikarz wrócił wspomnieniami do najgorszego czasu w życiu.

Wirtualna Polska
Wirtualna Polska

Filip Chajzer stracił syna w wypadku samochodowym

16 lipca 2015 roku w wypadku zginął Maksymilian, syn Filipa Chajzera. Jechał autem wraz z dziadkiem, teściem prezentera, który trafił wtedy do szpitala. Kilka dni później Filip Chajzer napisał w swoich mediach społecznościowych:

Straciłem moje dziecko. Syna, którego kochałem nad wszystko na świecie. Moje życie właśnie straciło sens. Ten wpis jest ponad moją siłę jak zresztą wszystko od zeszłego tygodnia. Mam nadzieję, że jeszcze uda mi się go kiedyś znaleźć. Teraz nie wiem tylko jeszcze jak. Jestem w bardzo złym stanie. Jest ze mną rodzina i przyjaciele. Z góry bardzo dziękuję za wsparcie, modlitwę, zwykłą dobrą myśl.

Bez wątpienia, dla każdego rodzica byłby to najgorszy czas w życiu. Dziennikarz, będąc gościem podcastu WojewódzkiKędzierski, opowiedział o tym, co przeżywał po śmierci syna.

Wirtualna Polska
Wirtualna Polska

Opowiem to drastycznie, żeby wszyscy zrozumieli – powiedział, gdy został zapytany, czy da się wytłumaczyć swoje odczucia komuś, kto nie przeżył takiej tragedii.

Żałoba Filipa Chajzera trwa nadal

Filip przyznał, że w tamtym czasie bał się nawet wychodzić z domu, tak samo jak jego bliscy. Najgorsze jednak nastąpiło w dniu pogrzebu Maksymiliana.

Wirtualna Polska
Wirtualna Polska

Jedziesz na pogrzeb własnego dziecka, musisz wynająć agencję ochrony, która myli trop za fotoreporterami, którzy jadą za tobą w twoim najgorszym dniu życia, żeby cię z*****ć jeszcze bardziej, niż już jesteś z******y – to jest chyba najlepszy przykład tego, co plotkarskie s****y potrafią z tobą zrobić, tam nie ma granic, niestety – wyznał.

Filip Chajzer opowiedział też o tym, że w sieci rozpętała się fala hejtu przeciwko niemu przez zupełną pomyłkę. To, co się wtedy wydarzyło, było dla niego niezrozumiałe i przerażające.

Wirtualna Polska

Obudziłem się pewnego ranka i nagle dostaje w swoich social mediach w komentarzu coś, czego bardzo nie chciałem zobaczyć, czyli zdjęcie wypadku mojego syna, który zginął. Robiłem wszystko przez cały ten czas, żeby od tego uciec, a ci ludzie, żeby mnie ukarać po zobaczeniu tego filmu, w którym typ oskarża mnie o rzeczy (myli mnie z jakimś Dubielem, z jakimś internautą, to się kupy nie trzymało…)… I oni mnie karzą. Mnie wtedy zmiotło z planszy. To są rzeczy, na które nie zasługujesz. Nie zrobiłeś nic tak potwornego, żeby cię tak ukarano.

Dziennikarz przyznał, że jego zdaniem nie da się do końca przeżyć żałoby po dziecku i nie da się jej także oswoić. Przyznał też, że bardzo często miał myśli samobójcze.

To jest coś takiego, jak w telefonie masz aplikację w tle. Czy korzystasz z tych aplikacji, czy nie, one cały czas mielą, są, zjadają baterie i to jest taka aplikacja w tle, która codziennie zżera ci baterie – obojętnie, czy jesz śniadanie, obchodzisz urodziny, jesteś na imprezie, czy kładziesz się spać, czy jesteś po prysznicu – powiedział.

 

Filip Chajzer

Filip Chajzer

Wirtualna Polska
Wirtualna Polska
Filip Chajzer

Filip Chajzer

Filip Chajzer dostał wiadomość od byłego hejtera. Zareagował

Filip Chajzer dostał wiadomość od byłego hejtera. Zareagował

Wirtualna Polska
Wirtualna Polska

Najczęściej czytane dziś

Wirtualna Polska

Może Cię zainteresować

×