Uduchowiona fanka poucza Edytę Górniak: „W Biblii taki kogel mogel nazywa się nierządem”. Diwa nie pozostała obojętna

Edyta Górniak

Edyta Górniak

Edyta Górniak wdała się w polemikę z fanką. Dyskutowały na temat religii. Wszystko zaczęło się od zdjęcia buddyjskiego mnicha.

Edyta Górniak zadebiutowała na scenie w latach 80. W 1990 roku wystąpiła na 27. Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Nagrała kilka albumów. W kolejności od najstarszego są to: Dotyk, Edyta Górniak, Perła/Invisible, EKG, Zakochaj się na Święta w kolędach, My. Dzieła zdobyły statusy złotych i platynowych płyt (a w Portugalii srebrnej). W życiu prywatnym diwa jest bardzo uduchowiona.

W 2009 roku zainteresowała się buddyzmem. Przez pewien czas przebywała w ośrodku tej religii/filozofii w azjatyckiej Tajlandii. Około 2015 roku znów powróciła do katolickiej wersji chrześcijaństwa. O swoich przeżyciach z wiarą opowiedziała reporterowi Plotka. Podkreśliła, że nigdy nie odwróciła się od Boga. Jak opowiedziała:

Ja się nigdy nie odwróciłam od Boga, to jest bardzo ważna rzecz. Natomiast zgłębiałam różne filozofie, w tym także filozofię buddyjską, która nie jest religią, jest tylko filozofią (są różne zdania na ten temat – przyp. red.). Natomiast jeśli ktoś tego nie wie, to myśli, że to jest religia i myśli, że ja byłam kiedyś buddystką, a teraz jestem katoliczką. Nigdy się nie odwróciłam.

Nic więc dziwnego, że pobożna artystka często wdaje się w dyskusje światopoglądowe. Ostatnio dodała na Instagramie zdjęcie buddyjskiego mnicha. Podpisała je:

Uwierz , a będzie Ci dane.

Wizerunek przedstawiciela innej filozofii nie spodobał się wszystkim fanom gwiazdy polskiej muzyki.

Edyta Górniak dyskutuje z fanką o religii

Jedna z internautek napisała do Edyty:

I po co ten wizerunek buddyjski???

Diwa zaczęła w bardzo spokojny sposób i zapytała fankę:

Co Ci w nim przeszkadza? Spróbuj opisać.

Internautka nie pozostawiła pytania bez odpowiedzi. Poniekąd oskarżyła Edytę o uprawianie synkretyzmu religijnego. Napisała:

„Uwierz a Będzie Ci dane” – cytat z Biblii, a wyżej buddyjski mnich, już wcześniej pisałam Pani, że nie można służyć dwóm Panom. Po prostu razi mnie w oczy, że powołuje się Pani na Chrześcijanstwo, a wstawia obrazki Zen itp .Taki kogel mogel w Biblii nazywa się nierządem.

Edyta nie dała się wyprowadzić z równowagi. Zachowała spokój. Merytorycznie odpisała swojej oponentce:

Spróbuj poszerzyć percepcję, nie zamykać niczego w pudełka, nie wyznaczać czemuś granic, nie metkować. To przestarzały system myślowy. Nie ma nic wspólnego z Duszą.

W dalszej części polemiki internautka pozostała nieubłagana. Jej deklaracja wskazuje na to, że jest gorliwą chrześcijanką. Odpowiedziała diwie:

Pani Edyto zawsze będę wdzięczna za płytę „Perła” i cudowny, pełen uczuć głos, a chodzi mi jedynie o to, że jeśli deklarujemy się iść za Jezusem, to wszystko inne nie powinno być łączone razem, bo jasność nie ma nic wspólnego z ciemnością.

Również i tym razem Edyta zachowała spokój:

Światłość jest bezpośrednio zależna od ciemności i odwrotnie. Poczytaj troszkę. Zadaj pytania sobie i Wszechświatowi. Posłuchaj dyskusji wielkich filozofów, a zgubisz niepokój i oburzenie. Nie potrzebnie się martwisz. Wszystko się ze sobą łączy.

Jej oponentka dalej nie dała się przekonać. Pozostała na swoim stanowisku. Dyskusję zakończyła takimi słowami, zbijając po raz kolejny argumenty swojej idolki:

O właśnie nie… nie potrzebuje „wielkich Filozofów”. Pan Jezus przebija wszystkich. Jest doskonały i nikt mu nie dorównuje. Niepokój jest tam, gdzie niepewność, ja ją mam, właśnie w Jezusie Jedynym Panu, więc próżno szukać tego gdzie indziej…

Po chwili ostatni komentarz internautki zniknął z profilu gwiazdy. Tym samym dyskusję zamknęła ostatnia odpowiedź Edyty.

Warto pamiętać, że buddyzm, jako system filozoficzny/religijny, jest często krytykowany przez konserwatywnych chrześcijan, którzy mają wobec niego wiele zastrzeżeń.

Co myślicie o dyskusji między Edytą a jej fanką? Która z nich miała w tym przypadku rację?


Dyskusja Edyty Górniak z fanką

Dyskusja Edyty Górniak z fanką

Dalsza część dyskusji Edyty Górniak z fanką

Dalsza część dyskusji Edyty Górniak z fanką

Edyta Górniak na koncercie w Nowym Targu

Edyta Górniak na koncercie w Nowym Targu

Komentarze

  • Gość Grażyna pisze:

    To nie fanatyczka tylko osoba która kocha Pana Jezusa i tylko to jest najważniejsze w życiu chrześcijanina , życie wieczne nie ma innej drogi ,Pan Jezus mówi ja jestem drogą, prawdą i życiem nikt nie przychodzi do Ojca jak tylko przezemnie .

  • Gość pisze:

    Ludzie niech każdy wierzy w co chce. Tylko wkurza mnie ta nachalność przekonywania innych, że w to co oni wierzę jest najprawdziwsze, najlepsze. Najgorszy jest ślepy fanatyzm !!!!!

  • Gość pisze:

    Zalecam Górniak leczenie kości bo na rozum zapóźno

  • Kinga pisze:

    Górniak, zacznij leczyć się na plecy bo na rozum już za późno

  • GośKRYCHAć pisze:

    PANI EDYTO PROSZE NIE PISAC TYCH BREDNI NIECH ZOSTANA U PANI W DOMU TO JEST WYLACZNIE PANI SPRAWA PRYWATNA

    • GośćEwa pisze:

      Każdy człowiek ma w sobie pierwiastek boży, który ON sam w nas złożył i to właśnie on skłania człowieka do szukania prawdy,sensu, miłości i samego Ojca. Buddyzm to filozofia, która łączy się bardzo mocno z nauką Jezusa, z chrzescijanstwem z tą tylko różnicą, że Budda stwierdził, że skoro jest tak oświecony to jest Bogiem i to jest akurat słabe. W niektórych komentarzach tutaj bardziej niż duch boży przebija się ich dusza,bo dusza mówi o emocjach i rozmiarach naszego ego. To w duchu słyszymy głos Boga, ale nie usłyszymy go jeśli nie przestaniemy kręcić się wokół siebie samych. Sącząc jad do innych oszukując siebie, że to w obronie Boga. Nie,to z potrzeby poczucia się lepszym od drugiego człowieka. To zamknięcie na drugiego człowieka a miłość do drugiego człowieka to fundament nauki Jezusa. Komu i co się miesza się zastanawiam tylko czytając te komentarze. Pani Edyta wie coś co znalazła w duchu swoim, więc żywi się mięsem a ktoś kto jest jeszcze na mleczku nie ogarnie tego.. ., więc jedyne co się odezwie to obrona swojego ego. Ponad wszystko Bóg chce abyśmy się miłowali tak jak on nas umiłował. Te komentarze są jedynie zwykłym brakiem w tym człowieku,wołaniem o zapełnienie pustki a to może zrobić jedynie Bóg tylko on może wypełnić tą pustkę a my robimy to własnymi siłami obrażając na przykład drugiego człowieka i tłumacząc sobie, że to w obronie Boga. To smutne. I każdy ma tyle pracy nad sobą i szukaniem właściwej drogi do Boga, że nie powinno być miejsca i czasu na tak okrutne sądzenie drugiego. To wchodzenie w rolę Boga. A Bóg przecież jest jeden…

  • Kati pisze:

    Edyta chyba już sama nie wie w co wierzy. Taki misz masz zalatujący New Age.. Jeżeli ktoś nazywa siebie Chrześcijaninem, to wyznaje zasady Chrześcijańskie, tak jak to opisuje współrozmówczyni. Idziesz za Jezusem i nie ma nic pomiędzy. Natomiast jezeli sobie dodajesz jakieś duchowe filozofie do tego, to nie masz prawa nazywać siebie Chrześcijaninem. Mówienie, że ktoś jest wierzący, nie mówi tak naprawdę nic, bo wierzyć można we wszystko. Nawet ateista jest wierzący, bo wierzy w teorie ewolucji. Wracając do nazewnictwa, to co pani Edyta uprawia, Chrześcijaństwo nazywa pogaństwem…

  • Gość. niedzielny pisze:

    Boga ludzie sobie wymyślili nie mogąc swojego istnienia i wszechświata zrozumieć.Wszechświat jak żywy organizm cały czas się rozwija człowiek nigdy go nie zgłębi bo cały czas się Kenia, idzie do przodu.Bug to fizyka jaką znamy i jakiej nie znamy

  • KATARZYNA pisze:

    PRECZ Z DURNIAK!! RZYGAM JUŻ TĄ AMEBĄ!!!

  • Gość pisze:

    buddyzm budda a Bóg czy syn Boga Jezus, czy ona nie ma rozeznania. Chyba pani Edzia ostatnio zapomniała,że należy wybrać, a wybór należy do nas i naszego sumienia. Nie można być jednocześnie chrześcijanką i buddystką. Buddyzm i jego symbole to nie jest zabawa. Wierząc w buddę nie wierzysz w Boga prawdziwego. Gdyż słowo Boże to wyklucza. Wiara powinna być jedna. Edzia pisze że buddyzm to nie religia, skoro w wierzy w buddyzm to traci prawdziwą wiarę w Boga.

  • Gość9 pisze:

    Pieprzenie kotka za pomocą młotka

    • Neo pisze:

      Nikt nie mial racji.Kazdy ma wlasna percepcje rzeczywistosci i to wlasnie ona determinuje postrzeganie siebie, innych oraz istnienia.Pani Edyta ma.otwarty umysl.i zadaje pytania.Druga Pani ma mniej otwarty umysl., ale za to ustalony wizerunek rzeczywistosci a co za tym.idzie wieksza.pewnosc.Stoje za Pania Edyta
      Jest mi blizsza.Ja tylko jedno wiem, ze nic nie wiem..Nie, nie powielam Sokratesa.Pozdrowienia dla obu Pan. Jestesmy tu po to , zeby doswiadczac.I zla i dobra, i swiatla i ciemnosci.Bo nie ma jednego bez drugiego.

  • Gość Lidia Keller pisze:

    Pani Edyta, jest przede wszystkim świetną wokalistką. Poszukuję prawdziwej drogi do Pana i nie widziwi nic. Przestańcie Ją obrażać, bo wygląda na to, że zwyczajnie jej zazdrościcie. Edyta jest ok.