Większość komentarzy była negatywna. W obronie syna stanęła Danuta Martyniuk, która nie mogąc znieść komentarzy na temat syna, dodała krótki, a jednocześnie jadowity wpis:
Internauci zaczęli dyskutować z żoną Zenka Martyniuka. Część z nich poparła jej komentarz, inni nie szczędzili gorzkich słów pod jej adresem. Danuta postanowiła się wytłumaczyć ze swojej reakcji pisząc, że jest matką i cokolwiek by się nie działo, będzie bronić syna:
Chociaż komentarze pojawiły się w sieci trzy dni temu, są już tylko wspomnieniem. Martyniuk nie tylko usunęła je spod wpisu, ale prawdopodobnie także zlikwidowała konto na Facebooku albo ustawiła prywatność tak, że mają dostęp do niego jedynie jej najbliżsi znajomi.