Basia Kurdej-Szatan została sama z dwojgiem dzieci: „To trudny dla mnie czas”. Opowiedziała o rozłące z Rafałem

Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan

Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan

Barbara Kurdej-Szatan wyżaliła się w wywiadzie, że została sama z dwojgiem dzieci. Mąż ją zostawił z wszystkimi obowiązkami. Co opowiedziała o rozłące z Rafałem?

Barbara Kurdej-Szatan we wrześniu 2020 roku ogłosiła, że po raz drugi została mamą. Wraz z mężem Rafałem Szatanem wybrali dla synka imię Henryk. Aktorka nie zdecydowała się na długi urlop macierzyński. Wraca na plan M jak miłośćgdzie będzie towarzyszyć jej synek. Gwiazda wynegocjowała bardzo komfortowe warunki pracy.

Wróciła także do teatru. Henio towarzyszył jej w pracy. Niestety obecnie ma gorszy czas, czym podzieliła się z fanami na Instagramie, ale także wyżaliła się w wywiadzie.

Dlaczego Barbara Kurdej-Szatan została sama z dziećmi?

Basia Kurdej-Szatan o swoich codziennych zmaganiach opowiedziała w wywiadzie dla Olivii. Przy dwojgu dzieci obowiązków nie brakuje, na szczęście synek aktorki dobrze śpi, natomiast Hania musi zostać zawieziona do szkoły.

Na szczęście Henio nie wymusza na mnie wstawania o piątej, ale muszę zawieźć Hanię do szkoły, więc pobudka jest o siódmej – mówiła.

Wyjaśniła także, dlaczego nie może liczyć na pomoc Rafała.

Teraz jest dość trudny dla mnie czas, bo Rafał wyjechał na trzy miesiące do Łodzi, na próby do musicalu „Pretty Woman”. Wraca tylko na weekendy, więc zostałam sama z dwójką dzieci. To dla mnie nowość – mówiła starając się nie tracić rezonu.

Barbara nie chce zatrudnić niani.

Nie trzeba. Kiedy urodziła się Hania, miałam bardzo dużo pracy, więc musiał mi ktoś pomóc w opiece nad dzieckiem. Teraz, z powodu pandemii, tej pracy jest mniej, wiec spokojnie daję radę i cieszę się macierzyństwem. (…) Najtrudniejsze są poranki. Żeby zawieźć Hanię do szkoły, muszę obudzić Henia, bo przecież nie zostawię go samego. Ale potem wracam z synkiem do domu i mamy czas tylko dla siebie. Hania ma też sporo dodatkowych zajęć popołudniowych: szkoła muzyczna, szkoła musicalowa, a ostatnio wożę ją na dubbing… – mówiła Basia Kurdej-Szatan.

Wyjawiła także, że jej córka jest bardzo ambitną małą osóbką.

Czasem mówię: „Może dziś odpuść, odpocznij, zostańmy w domu”, ale w odpowiedzi słyszę: „Nie mamo, nie chcę mieć zaległości! Mamo, przecież ja to lubię!”. No więc znów ubieram Henia i jedziemy.

Jak widać, nie jest łatwo, ale znając energię Basi, wszystkiemu świetnie podoła.


Barbara Kurdej-Szatan z synem

Barbara Kurdej-Szatan z synem

Barbara Kurdej-Szatan - urodziny Hani

Barbara Kurdej-Szatan - urodziny Hani

Barbara Kurdej-Szatan zabrała Henia do pracy

Barbara Kurdej-Szatan zabrała Henia do pracy

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×