Aktorka zarzuciła ex-partnerowi, że nie płaci alimentów na syna:
Alimenty zarządził sąd, nie ja. Przyjrzał się Twoim zarobkom i ustalił odpowiednią kwotę. Gdybyś był przyzwoitym człowiekiem i płacił alimenty na czas, komornik nie zająłby Twojego konta, to chyba oczywiste. Ile razy próbowałam się z Tobą dogadać? Ile razy mój prawnik próbował się z Tobą skontaktować? O prawdziwym życiu nie masz wielkiego pojęcia, prawdziwe życie to nie jest wieczna impreza. Nigdy nie zmieniłeś naszemu dziecku pieluchy, nigdy nie wstawałeś do niego w nocy, nie kąpałeś go. Za to, kiedy nasz synek miał dwa miesiące, przyniosłeś mu kostkę Rubika i pytałeś, czy może jeść pierogi, więc jakim ty jesteś ojcem?
Ten nie pozostał jej dłużny. Zasugerował, że Asia utrudnia mu kontakt z Vincentem. Zaapelował też, aby pozwoliła na to, żeby chłopiec mógł poznać pradziadków, dopóki jeszcze cieszą się zdrowiem. O ile jeszcze kilka dni temu nic nie wskazywało na pojednanie, to w nowym wywiadzie Antek przyjął ugrzeczniony ton i wyraził chęć zakończenia sporu.
Aktor w rozmowie z dziennikarzami ŚwiatGwiazd.pl powiedział, że chciałby się dogadać z Joanną w ten sposób, aby każde z nich mogło cieszyć się życiem na swój sposób.
Nie będę nikomu się spowiadał z mojego życia, z tego, jakich dokonuje wyborów, one są moje, są przemyślane. W tym roku musiałem podjąć bardzo wiele trudnych decyzji i było mi ciężko przez dłuższy czas. Dziś czuję się dobrze, cieszę się, że mam syna. Wierzę, że jakoś z Asią się dogadamy i będziemy sobie żyli każdy na swój sposób i do tego dążymy.
Przyznał się do popełnienia wielu błędów, a także zadeklarował chęć poprawy. Jak wyjaśnił, nie będzie więcej grał w mało ambitnych filmach, albowiem zależy mu na tym, żeby za kilka lat pokazać obrazy ze swoim udziałem synowi.
Zdaję sobie sprawę z wielu błędów, które popełniłem, ale idziemy dalej. Będę teraz starał się grać w takich filmach, na których mi zależy, żeby za parę lat nie wstydzić się pokazać synowi filmu, w którym wziąłem udział.
Spodziewaliście się takich wyznań po Antku Królikowskim? Jesteśmy pod wrażeniem!