Pomimo woli życia, nowotwór okazał się silniejszy. Przybylska zmarła pięć lat temu,5 października 2014. Pozostawiła po sobie pogrążonych w żałobie ukochanego, Jarosława Bieniuka, trójkę wspaniałych dzieci, z których z pewnością byłaby dziś dumna, a także przyjaciół, na których wsparcie mogła liczyć.
Menadżerka Anny Przybylskiej uczciła urodziny aktorki. W jaki sposób?
Wśród nich była Małgorzata Rudowska, menadżerka i bliska przyjaciółka gwiazdy. To ona przed wieloma miesiącami potwierdziła najgorsze - śmierć Ani. W pierwszym wywiadzie, którego udzieliła po tym tragicznym zdarzeniu, przyznała, że ta informacja jeszcze do niej nie dotarła:
O tym, że panie łączyła silna przyjaźń, może świadczyć wpis, który w mediach społecznościowych pojawił się 26 grudnia, w dzień urodzin Ani Przybylskiej. Rudowska by go uczcić, opublikowała na swoim Instagramie zdjęcie z aktorką. W podpisie umieściła jedynie złamane serce, które wyrażało więcej niż tysiąc słów.
Pod zdjęciem pojawiło się mnóstwo komentarzy internautów, którzy pisali, że im także bardzo brakuje Ani:
- Mój ideał kobiety wzór matki do naśladowania.
- Mijają lata, a wciąż ciężko uwierzyć w to że Ani już nie ma.
- Kiedyś gdzieś znów wszyscy spotkamy się.