Była posłanka przywołała wspomnienie swojej mamy, która bardzo ją wspierała przez całe swoje życie:
Kiedy byłam małym dzieckiem, czułam się inaczej, czułam, że nie jestem chłopcem, czułam się dziewczynką. Miałam z tego powodu poczucie, że jestem sama jedna na świecie. Mówiłam swojej mamie o tym. Kiedy myślę o mojej mamie, nieżyjącej już niestety, adopcyjnej mamie, że zrobiła, co tylko mogła. Dziś byłaby sojuszniczką osób LGBT - wyznała wzruszona Grodzka
Anna urodziła się jako Krzysztof. Przez całe życie szukała sposobu na bycie sobą i spełnianie się w społeczeństwie, w roli, którą jej narzucono. Dopiero po latach zrozumiała, że mogło być inaczej:
Sytuacja zmieniła się dopiero po latach, bo przez wiele lat starałam się po prostu być chłopakiem, mężczyzną. Starałam wieść normalne życie, bo jak można było inaczej - wyjaśniła
Grodzka zdaje się być wypoczęta i szczęśliwa, a w nowej fryzurze wygląda naprawdę dobrze. Woleliście ją w ciemnych włosach, czy w złotym blondzie?