Była posłanka przywołała wspomnienie swojej mamy, która bardzo ją wspierała przez całe swoje życie:
Anna urodziła się jako Krzysztof. Przez całe życie szukała sposobu na bycie sobą i spełnianie się w społeczeństwie, w roli, którą jej narzucono. Dopiero po latach zrozumiała, że mogło być inaczej:
Grodzka zdaje się być wypoczęta i szczęśliwa, a w nowej fryzurze wygląda naprawdę dobrze. Woleliście ją w ciemnych włosach, czy w złotym blondzie?