Szukaj

Ciężarna gwiazda wspiera Strajk Kobiet odważnym zdjęciem. Uśmiech na jej twarzy nie jest przypadkiem

Ciężarna gwiazda

Ciężarna gwiazda

Aleksandra Hamkało wyraziła swoje zdanie na temat zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. Ciężarna aktorka zaprezentowała też w pełnej okazałości swój ciążowy brzuszek. 

Aleksandra Hamkało w show-biznesie zadebiutowała już jako dziecko. Od najmłodszych lat grała w reklamach telewizyjnych. Szerszej publiczności dała się poznać dzięki roli w serialu Na dobre i na złe. Zagrała tam Julię Burską, córkę byłych głównych bohaterów, która po kilku latach wróciła do miejsca, w którym się wychowała. Aktorkę regularnie mogliśmy oglądać także na dużym ekranie. Ostatnio zagrała w wielkim hicie Miszmasz, czyli Kogel-mogel 3. Wcieliła się tam w postać Agnieszki Wolańskiej.

Kilka tygodni temu aktorka zaskoczyła wszystkich informacją o ciąży. Razem z mężem Filipem wychowują już 4-letnią córeczkę Jagnę. Ola jest bardzo aktywna w social mediach i to tam właśnie chwali się urywakami ze swojego życia prywatnego. Pod koniec września na jej profilu pojawiło się zdjęcie, na którym zaprezentowała swoje ciążowe krągłości w zwiewnej sukience. Gratulacjom pod postem nie było końca. Teraz opublikowała post, w którym nawiązała do wyroku Trybunału Konstytucyjnego, opatrzyła go obszernym opisem i swoim nowym zdjęciem.

Aleksandra Hamkało pokazuje ciążowy brzuszek i pisze o wyroku TK

Aleksandra już niedługo powita na świecie swoje pierwsze dziecko. Gwiazda postanowiła odnieść się do kontrowersyjnego wyroku TK. Nie godzi się ona z zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej. Dodała bardzo obszerny wpis, w którym podzieliła się osobistą historią. Post opatrzyła zdjęciem w stroju Ewy. Zaprezentowała na nim sporych rozmiarów brzuszek, a piersi zasłoniła emotikonami.

Zdjęcie pochodzi sprzed miesiąca, kiedy to jeszcze nie podjęto tak kontrowersyjnej decyzji.

Strasznie radosna jestem na tym zdjęciu. Bo to było jakiś miesiąc temu, a ja jestem tutaj szczęśliwą, zaopiekowaną mamą (wszystko wskazuje na to, że) całkiem zdrowego dziecka. Dobrze pamiętam, jak jeszcze chwilę wcześniej, czekając na wyniki pierwszego USG, pisałam w głowie rozmaite scenariusze. Tak jak chyba większość przyszłych mam – strasznie bałam się, czy wszystko będzie OK. Czy ten czarno biały obraz przyniesie mi ulgę, czy przyniesie mi jeden z najtrudniejszych wyborów w życiu. Nie raz zaczynałam gadkę do mojego męża „a co jeśli…” i natykałam się na szybkie „JEŚLI, to się będziemy wtedy zastanawiać. Zrób to USG najpierw” i sama siebie ochrzaniałam w głowie, bo przecież dobrze wiem, jak podsycającym emocje stanem jest bycie w ciąży. Nie trzeba ich dodatkowo nakręcać. I kiedy pani doktor w czasie USG powiedziała „piękny człowiek. No! Takie badania to ja lubię”, pożegnałam z ulgą to nie dające wytchnienia widmo wyboru. No właśnie. WYBORU. Nie WYROKU. Resztę wiecie sami. To bardzo osobiste zdjęcie i bardzo osobisty post – bo osobista historia to najwięcej, ile mogę Wam dzisiaj zaoferować.

View this post on Instagram

Strasznie radosna jestem na tym zdjęciu. Bo to było jakiś miesiąc temu, a ja jestem tutaj szczęśliwą, zaopiekowaną mamą (wszystko wskazuje na to, że) całkiem zdrowego dziecka. Dobrze pamiętam, jak jeszcze chwilę wcześniej, czekając na wyniki pierwszego USG pisałam w głowie rozmaite scenariusze. Tak jak chyba większość przyszłych mam – strasznie bałam się, czy wszystko będzie OK. Czy ten czarno biały obraz przyniesie mi ulgę, czy przyniesie mi jeden z najtrudniejszych wyborów w życiu. Nie raz zaczynałam gadkę do mojego męża „a co jeśli…” i natykałam się na szybkie „JEŚLI, to się będziemy wtedy zastanawiać. Zrób to USG najpierw” i sama siebie ochrzaniałam w głowie, bo przecież dobrze wiem jak posycającym emocje stanem jest bycie w ciąży. Nie trzeba ich dodatkowo nakręcać. I kiedy pani doktor w czasie USG powiedziała „piękny człowiek. No! Takie badania to ja lubię” pożegnałam z ulgą to nie dające wytchnienia widmo wyboru. No właśnie. WYBORU. Nie WYROKU. Resztę wiecie sami. To bardzo osobiste zdjęcie i bardzo osobisty post – bo osobista historia to najwięcej, ile mogę Wam dzisiaj zaoferować. Siedzę w domu, nafaszerowana antybiotykiem (na dobrym USG niestety nie kończą się ciążowe zmartwienia), w zaawansowanej ciąży i boli mnie serce, że nie mogę z Wami protestować. Dlatego dziękuję! Dziękuję Wam za niezłomną wytrwałość. Dziewczyny i chłopaki z małych miast – za odwagę! Domyślam się, że ta akcja jest o wiele trudniejsza w Waszym przypadku! Ze swojej strony mogę obiecać, że hoduję nam wszystkim chłopaka z otwartą głową. Niepokornego antysystemowca (wiem, że o to zadba jego stary), szanującego wszystkie kobiety gościa (myślę, że o to postara się jego siostra) i opętanego demonem ekologizmu feministę (już moja w tym głowa). Stay Wild! Stay Angry! Jestem z Wami!

A post shared by Aleksandra Hamkało (@olahamkalo) on

Aleksandra zdradziła także, że ubolewa nad tym, że nie może brać czynnego udziału w protestach. Podziękowała również wszystkim, którzy zdecydowali się na udział w demonstracjach.

Siedzę w domu, nafaszerowana antybiotykiem (na dobrym USG niestety nie kończą się ciążowe zmartwienia), w zaawansowanej ciąży i boli mnie serce, że nie mogę z Wami protestować. Dlatego dziękuję! Dziękuję Wam za niezłomną wytrwałość. Dziewczyny i chłopaki z małych miast – za odwagę! Domyślam się, że ta akcja jest o wiele trudniejsza w Waszym przypadku! Ze swojej strony mogę obiecać, że hoduję nam wszystkim chłopaka z otwartą głową. Niepokornego antysystemowca (wiem, że o to zadba jego stary), szanującego wszystkie kobiety gościa (myślę, że o to postara się jego siostra) i opętanego demonem ekologizmu feministę (już moja w tym głowa). Stay Wild! Stay Angry! Jestem z Wami!

Swoje stanowisko w sprawie zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej zajmuje coraz więcej polskich gwiazd.

 


Aleksandra Hamkało w ciąży

Aleksandra Hamkało w ciąży

Aleksandra Hamkało

Aleksandra Hamkało

Aleksandra Hamkało w ciąży

Aleksandra Hamkało w ciąży

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×