Nie wiedziałam, że tak zrobię. Dwa dni przed urodzinami Mii pomyślałam, że muszę wstawić jakieś zdjęcie i pożyczyć jej coś fajnego, bo to jest taki specjalny dzień. Stwierdziłam, że to zrobię. Już nie zagraża to mnie, nie zagraża to Mii. Może to nawet będzie fajne, zawsze te zdjęcia gdzieś się zachowają. Ja nie wrzucałam zdjęć dlatego, że czułam się źle i bałam się odbioru ludzi. Ja po prostu chciałam tamten czas przeżyć w spokoju. Chciałam, żeby Mia była zdrowa, chciałam spokoju dla niej, dla siebie. Żeby ona była spokojnym dzieckiem. Bo podobno jak mama spokojna to dziecko spokojne. I udało się to wszystko zrealizować.
Ja reagowała na doniesienia o swojej nieprawdziwej ciąży?
To było zabawne. Wiele rzeczy mnie śmieszy, które mi zarzucają. Bo jeżeli jesteś pewna, przekonana i wiesz jak było, to jest to raczej zabawne. Ci którzy mnie znają, to właśnie ich zdanie jest najważniejsze.
Myślicie, że Natalia Siwiec podjęła dobrą decyzję skrywając swoją ciążę przed światem?