Gwiazda "M jak miłość" w podwójnej żałobie przez COVID. Służba zdrowia zbagatelizowała jej błaganie o pomoc
Gwiazda "M jak miłość" w podwójnej żałobie przez COVID. Służba zdrowia zbagatelizowała jej błaganie o pomoc
Natalia Samojlik od lat jest związana z aktorstwem. Na swoim koncie zapisała mniejsze i większe rolę, występując nie tylko na deskach teatru, ale także w produkcjach takich jak m.in. M jak miłość oraz Wojenne dziewczyny. Aktorka jest aktywna w social mediach, gdzie dzieli się wybranymi kulisami życia prywatnego.
Natalia Samojlik
Zuza Maciejewska
Udostępnij
Natalia Samojlik straciła ojca i dziadka przez koronawirusa
Niestety w rodzinie Natalii nie brakuje trudnych momentów, o czym aktorka poinformowała w social mediach. Dodała wpis, w którym poinformowała, że przez COVID-19 straciła dziadka i ojca. Drugi ze wspomnianych panów chorował trzy tygodnie. Pomimo próśb odsyłano go z kwitkiem:
Wczoraj odbył się pogrzeb mojego taty Piotr Samojlik i dziadka. Chorowali na Covid 19. Dziadek zmarł w czwartek, tata w niedzielę. Nasze państwo jest do walki z tą straszną chorobą zupełnie nieprzygotowane. Tata chorował 3 tygodnie. W tym czasie miał dwie telewizyty i przepisany antybiotyk. O pozytywnym wyniku testu wykonanego we wtorek rano dowiedzieliśmy się w sobotę. W tym czasie - między wtorkiem a sobotą - odsyłano mnie, podając coraz to inne numery telefonów. Radzono czekać na wynik testu. Nikt, pomimo moich błagań, nie przyjechał taty zbadać, nie chciano przysłać karetki. Informowano mnie jedynie, że w szpitalach nie ma miejsc. Tata słabł, coraz trudniej oddychał, skarżył się na ból całego ciała.
Natalia, chociaż chciała pomóc, nie mogła nic zrobić:
Mogłam mu towarzyszyć stojąc pod balkonem, podając jedzenie i czekając na wynik testu. Tata zmarł w niedzielę. Nie miał chorób współistniejących.
Aktorka dodała, że nie chce oceniać pracy lekarzy, którzy są bezradni wobec braku jakichkolwiek procedur:
Covid naprawdę zabija. Państwo nie działa. W moim poście nie oceniam pracy lekarzy, którzy są zupełnie bezradni wobec braku jakichkolwiek sensownych procedur. Ochrona zdrowia nie może działać dobrze, jeśli zupełnie nie działa państwo.