Na profilu Natalii Klimas na Instagramie pojawił się przejmujący post, w którym opublikowała zdjęcie ze szpitala i opisała problemy zdrowotne córeczki.
Przypomniałam sobie, że dziesięć lat temu byłam, razem z grupą aktorów Teatru Wielkiego w Centrum Zdrowia Dziecka. Zrobiliśmy małe przedstawienie dla dzieci chorych na raka. Nie wpadłabym wtedy na pomysł, że będę w tym samym szpitalu, z moim dzieckiem, wiele lat później, i to w Wigilię (...) Kiedy spojrzycie na filmik z ubierania drzewka, Zuzia jest w doskonałej formie. Następnego dnia już ją bolało. Ale nadal nie było mowy, że jest to coś poważnego. Ten grudzień zapamiętam na zawsze. I tę jedną grudniową noc, pod blokiem operacyjnym. Na wielkim, pustym korytarzu, przeżyliśmy dwie i pół godziny, najgorsze w naszym życiu — czytamy.
Natalia poinformowała, że najbliższe dni spędzi, czuwając przy łóżku córki. Zaapelowała także do fanów, którzy szykują się do Wigilii.
Natalia Klimas zaapelowała do fanów o cieszenie się świętami w gronie najbliższych osób. Podkreśliła, że być może nie u każdego święta są idealne, ale należy je doceniać. Złożyła także wielbicielom życzenia.
My sobie do sylwestra spokojnie tu posiedzimy. Może i rozdzieleni chwilowo, ale zaraz razem. A wy cieszcie się tym, że jesteście przy stole wigilijnym, a nie w szpitalu. Miejcie najlepszy czas, olejcie głupoty. Serio, u nikogo nie jest idealnie, u nikogo nie jest tak, jak to wygląda na Instagramie. Życzę wam pięknych i pełnych miłości świąt — podsumowała.
My także życzymy wszystkiego dobrego, a córce Natalii przede wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia.