Muniek Staszczyk alarmuje ws. opętania. "Ludźmi rzuca, LEWITUJĄ"

Muniek Staszczyk, lider zespołu T.Love, otwarcie mówi o swojej religijności. W podcaście "Rachunek Sumienia" podkreślił swojego czasu, że w jego przekonaniu istnieje nie tylko Bóg, ale też szatan, a zjawisko opętania nie jest wykluczone.

Muniek Staszczyk o opętaniachMuniek Staszczyk o opętaniu
Źródło zdjęć: © KAPiF

W rozmowie w podcaście "Rachunek Sumienia" Muniek Staszczyk opowiadał o wierze i o tym, jak postrzega duchową stronę rzeczywistości. Przyznał, że w przeszłości uczestniczył w modlitwie o uwolnienie od złego ducha, a sam format audycji opiera się na rozmowach z osobami, na których życie wpływała lub wciąż wpływa instytucja Kościoła katolickiego.


WIDEO
Aldona Banasiuk bez tajemnic o gwiazdach i wnętrzach. Zdradziła, co dziś jest modne i jak rozpoczęła współpracę z Kaczorowską


Muniek Staszczyk o opętaniu

Wokalista zaznaczył, że nie odczuwał potrzeby poddania się egzorcyzmom, bo - jak ocenił - nie doszło u niego do sytuacji, w której "zły duch" miałby w nim "zamącić". Jednocześnie przekonywał, że słyszał liczne świadectwa na temat opętań, a nawet miał styczność z nagraniami, które miały to potwierdzać. Opowiadał też o rozmowach ze znajomymi z zespołu, którzy chcieli dowiedzieć się więcej od świeckiej osoby współpracującej z egzorcystami.

Nie miałem potrzeby egzorcyzmów, bo wydaje mi się, że tak we mnie nie zamącił. Wiem, że są opętania, znam świadectwa, nawet nagrania słyszałem. Kiedyś moi kumple z zespołu chcieli, żeby taki jeden kolega, który pomaga egzorcystom, świecki, silny chłop, opowiedział, co tam się dzieje. Tam, w czasie egzorcyzmów ludźmi rzuca, niektórzy lewitują i ktoś musi pomóc księdzu - powiedział.

Staszczyk podkreślił przy tym, że jego zdaniem nie należy koncentrować się na demonach, tylko na wierze w Chrystusa:

Nie należy się jednak nim zajmować, tylko Chrystusem. On i tak jest słabszy od Jezusa. Oczywiście, nie należy go ignorować, bo on jest. Ale, żeby się nim jarać, to nie. Podsumowując, nie poddawałem się egzorcyzmom i nie zamierzam.

Muniek Staszczyk odpowiedział na krytykę

Muniek Staszczyk wrócił też do wątku krytyki, z jaką spotyka się, gdy publicznie mówi o wierze. Przypomniał, że w rozmowie dla pisma "Gość Niedzielny" słyszał zarzuty o hipokryzję związane z jego wcześniejszym stylem życia.

Wiadomo, że ludzie krytykują, hejtują nawet: bzykał, pił, narkotyki brał, a teraz taki dewot. Ale skoro jestem osobą publiczną, to jak mnie ktoś pyta, to będę świadczył, nie wyprę się tego - wyznał.
Muniek Staszczyk jest mocno wierzący
Muniek Staszczyk jest mocno wierzący © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE