Straszny widok Moniki Richardson. Miała to na twarzy

Monika Richardson przez ponad dwie dekady była dziennikarką Telewizji Polskiej. Kilka lat temu rzuciła media i otworzyła szkołę języków obcych.

Monika Richardson fot. AKPAMonika Richardson fot. AKPA

Dziwsny wygląd Moniki Richardson

Była dziennikarka i prezenterka telewizyjna jest aktywna w mediach społecznościowych, gdzie dzieli się z fanami swoim życiem prywatnym i zawodowym. Nigdy też nie ukrywała, że chętnie korzysta z zabiegów medycyny estetycznej. Tym razem dodała niepokojące zdjęcie. Widzimy na nim Monikę w strasznej masce. O co chodzi? Okazuje się, że to maseczka, która ma za zadanie ulżyć skórze po nieinwazyjnym zabiegu kosmetycznym.

Chłodzenie po zabiegu Dye-VL. Likwidacja zmian naczyniowych i rumienia oraz fotoodmładzanie. Polecam! — napisała na InstaStories.

Dlaczego zdecydowała się na ten zabieg?

Nie było źle! Marcin powiedział za to, że to już była ostatnia chwila, bo w przeciwnym razie skończyłoby się trądzikiem różowatym na brodzie i nosie. Za 3 tyg. powtórka. Dbajcie o siebie - wyjaśniła.

Monika Richardson stawia na naturalne zabiegi

Choć w przeszłości Monika Richardson chętnie korzystała z botoksu i wypełniaczy, teraz wybiera naturalne zabiegi, które wciąż zyskują na popularności. Niejednokrotnie informowała w sieci, że korzysta z różnych uciech dla swojej twarzy, w tym z masaży. Jednym z jej ulubionych jest masaż kobido, który pobudza, relaksuje i stymuluje skórę twarzy, a także poprawia jej owal.

Co Wy na to?

Obrazek
scena z: Monika Richardson, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
Obrazek
scena z: Monika Richardson, SK:, , fot. Baranowski/AKPA
Obrazek
scena z: Monika Richardson, SK:, , fot. Baranowski/AKPA
Obrazek
Monika Richardson
Obrazek
Monika Richardson
Obrazek
scena z: Monika Richardson, fot. Gałązka/AKPA
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!