Wygrałam dzisiaj (czwartek) proces o ochronę dóbr osobistych! Jacek Karnowski redaktor naczelny "wSieci" i spółka Fratria mają mnie przeprosić i wpłacić 25 tys. zł na cele społeczne. Sąd Okręgowy w Warszawie podkreślił, że stopień naruszenia moich dóbr osobistych w postaci prawa do wizerunku, czci i godności był bardzo wysoki. Umieszczono moje zdjęcie w artykule w którym nie było o mnie mowy. W czasie procesu próbowano udowodnić, że chcę niszczyć Kościół Katolicki. W ramach dowodu Sąd obejrzał ok. 20 programów "Kropka nad i" i stwierdził, że prowadzę swoje audycje w sposób obiektywny i zgodny z obowiązkami Dziennikarza. Pamiętajmy, nie musimy się zgadzać, ale warto się szanować - napisała dziennikarka na swoim Facebooku.
Przypomnijmy, że Monika wytoczyła proces cywilny wydawcy tytułu po tym, jak na okładce magazynu wSieci umieszczono kadr z programu Kropa nad i.
W tekście pisano między innymi o "goebbelsowskich propagandystach" atakujących Kościół Katolicki w Polsce. W artykule nie pojawiło się jednak nazwisko dziennikarki.
Wszystko wskazuje na to, że dobra passa nie opuszcza prezenterki.