Olejnik miała na sobie bordowy garnitur w złote kropeczki, białą koszulę i bordowy krawat w żółte pasy. Dziennikarka zrezygnowała z tradycyjnej biżuterii i założyła coś, co wyglądało jak hybryda sznura pereł i kamizelki.
Perłowa ozdoba, którą Olejnik włożyła na koszulę i krawat, jest o tyle ciekawa, że trzeba się dobrze przyjrzeć zestawowi gwiazdy, żeby ten element jej garderoby zauważyć. Ale kto nie lubi niespodzianek? ;-)
Niebanalny zestaw Olejnik oceniamy jako jeden z ciekawszych na polskich salonach w ostatnim czasie. W końcu garnitur jest znacznie ciekawszym strojem na oficjalną imprezę niż banalna sukienka.
A wam jak się podoba nieoczywista stylizacja Moniki Olejnik?