Byłam załamana tym, co się stało. Nie umiałam znieść, że ta przeszłość była taka piękna, a już jej nie ma. Ale pragnęłam się wydostać z tego gdzieś od samego początku. Miałam taką energię w sobie, żeby dążyć do poprawy tej sytuacji, a nie zanurzać się w tej rozpaczy. Dużo ludzi miało w tym swój udział. Nie wyobrażałam sobie, że można cieszyć się takim życiem, a ludzie mówili mi, że to jest możliwe, że można żyć pełnią życia. Czasem nie musieli nic mówić, po prostu patrzyłam, jak oni żyją i to było bardzo inspirujące – wspomina.
Od tamtego czasu jeździ na wózku i cieszy się każdym dniem. Jak później się okazało, groźny wypadek zaowocował miłością na długie lata:
Przez kilka lat byliśmy z Moniką tylko znajomymi z zespołu. Dopiero po wypadku, jak ją odwiedziłem, to coś między nami zaiskrzyło. Czy to była miłość od pierwszego wejrzenia? Zawsze mi się podobała, ale to jest oczywiste, bo to piękna kobieta. Natomiast miłość to był pewien proces, który trwał i jest to chyba silna miłość - mówi partner gwiazdy James Raczyński.
Para pobrała się po pięciu latach związku i tworzą szczęśliwe małżeństwo po dziś dzień. Mają także dwójkę dzieci: synka Jeremiego i urodzoną kilka miesięcy temu córkę Kalinkę.
Nowa piosenka Moniki Kuszyńskiej – Nie ma rady na miłość
Monika Kuszyńska wraca z nową piosenką. Utwór Nie ma rady na miłość będzie miał swoją premierę podczas tegorocznego festiwalu w Opolu.