Do tej pory ekscentryczna wokalistka cztery świetne płyty, a jej album Granda uznany został za najlepszą płytę nagrodzoną Fryderykiem w ostatnich 20 latach w kategorii Muzyka rozrywkowa. Brodka nieustannie zaskakuje pomysłami stylizacyjnymi, śmiało przechodzi od popu do innych gatunków muzycznych. Podobnie jest z jej wizerunkiem. Monika regularnie przypomina o sobie mediom nowym, często szokującym wcieleniem. Tak też było, kiedy w niedzielę pojawiła się w DDTVN.
Monika Brodka zaskoczyła wyglądem w DDTVN
Podczas rozmowy z Marcinem Prokopem i Dorotą Wellman opowiedziała o swoim najnowszym projekcie. Zdradziła, że bawiła się aspektem identyfikacji płci:
Powiedziała także między innymi o współpracy z nowym producentem i okolicznościach nagrywania płyty.
To, co zwróciło uwagę wszystkich, to wizerunek Brodki. Chociaż wokalistka przyzwyczaiła już odbiorców do eksperymentów modowych, to jednak jej niemal kosmicznym wygląd mógł zaskakiwać.
Monika odtworzyła fryzurę z klipu do utworu Game change. Gładko zaczesane włosy zostały ułożone w przylegające fale. Do DDTVN wybrała także stylizację w czarnym kolorze. Oversizową marynarkę zestawiła z szerokimi spodniami i ciężkimi butami.
Jednak to jej makijaż był kropką nad i całości. Brodka postanowiła zakamuflować brwi, dlatego wyglądała, jakby była ich pozbawiona. Nie da się ukryć, że takie rozwiązanie potęgowało niezwykły efekt jej looku.
Zajrzyjcie do galerii.