Jeśli dziennikarce zależało na uciszeniu plotek o ciąży, to ta kreacja nie była najlepszym rozwiązaniem. Trzeba jednak przyznać, że Wendzikowska wyróżniała się na tle innych gwiazd i wyglądała wprost spektakularnie. Zdecydowała się na zwiewną kreację z ogromnym dekoltem, wyposażoną w wyszywany cekinami stanik na cieniutkich ramiączkach, odcięty od spódnicy szarfą tuż pod biustem.
Lekka, wielowarstwowa tiulowa konstrukcja sprawiała, że sukienka poruszała się jak żywa przy najmniejszym ruchu, a delikatny pudrowy kolor świetnie zgrywał się z opaloną skórą gwiazdy. Rozświetlający puder z drobinkami, mocno podkreślone oko i pociągnięte szminką usta świetnie uzupełniały stylizację, podobnie jak rozpuszczone włosy. Wisienką na torcie była kopertówka w kolorze zbliżonym do kreacji i odważne rozcięcie do połowy uda.
Wendzikowska wyglądała jak księżniczka, pytanie tylko, czy planowała kusić dekoltem czy ukryć ciążowe krągłości pod warstwami materiału?
Jak oceniacie ciążowy (?) look Ani?