Przyjęcie urządzili w restauracji, a motywem przewodnim były lisy. Sympatyczne rude zwierzątka gościły na menu, na słomkach, na torcie i czapeczkach, a nawet na podkładkach pod napoje. Dekoracje przygotowano z najwyższą starannością o szczegóły, a żywe kolory i pięknie zaprojektowane drobiazgi przyciągały wzrok. Wrażenie robiło również menu, choć nie sprawiało wrażenia przystosowanego dla dzieci.
Do dyspozycji gości znajdowały się: bulion mięsno-warzywny z lanymi kluskami, zupa rybna z łososiem, kurczak supreme z kostką na puree truflowym z paloną brukselką i łosoś na puree, podawany z blanszowanym szpinakiem. Trzeba przyznać, że ktoś miał fantazję w dobieraniu dań w karcie i bez wątpienia zachwycił podniebienia co bardziej wybrednych gości.
Chcielibyście wziąć udział w takim przyjęciu dla dzieci? ;)