Miłość jak z filmu i przykry finał. Historia Emmanuela Olisadebe wciąż porusza. "To miłość mojego życia i to się nigdy nie zmieni"
Emmanuel Olisadebe przez lata był nie tylko gwiazdą polskich boisk, ale także bohaterem romantycznej historii, która przyciągała uwagę kibiców. Choć jego małżeństwo zakończyło się rozwodem, były reprezentant Polski do dziś mówi o swojej byłej żonie z ogromnym uczuciem.
Historia Emmanuela Olisadebe i jego byłej żony Beaty przez lata uchodziła za jedną z najbardziej romantycznych w polskim świecie sportu. Choć ich związek zakończył się rozwodem, były reprezentant Polski do dziś podkreśla, jak ważna była dla niego ta relacja.
Sylwia Bomba szczuplejsza niż kiedykolwiek. Zdradza, jak dba o formę
Emmanuel Olisadebe zakochał się od pierwszego wejrzenia
Piłkarz pochodzący z Nigerii przyjechał do Polski w 1997 roku, by rozwijać karierę w Polonii Warszawa. To właśnie wtedy poznał Beatę, a ich znajomość rozpoczęła się w zupełnie nieoczekiwanych okolicznościach.
Poszedłem coś zjeść i nagle ją zobaczyłem. Siedziała obok mojego stolika. Bardzo mi się spodobała, więc podszedłem i zagadałem. Na szczęście znała angielski. I tak się wszystko zaczęło – wspominał po latach w rozmowie z "Vivą!".
Również ona nie kryła zachwytu, mówiąc o swoim mężu.
Jest naprawdę wspaniały: ciepły i czuły, ale przede wszystkim odpowiedzialny i stanowczy. Ma wszystko, co chciałabym widzieć w mężczyźnie.
CZYTAJ TAKŻE: Edyta Górniak po odejściu od męża straciła wszystko. "Ukarał mnie. Pożyczałam pieniądze na jedzenie"
Co robi Emmanuel Olisadebe po rozwodzie?
Ich relacja przez długi czas wydawała się idealna, dlatego informacja o rozstaniu w 2017 roku była dużym zaskoczeniem. Jak przyznał sam Olisadebe, różnice w planach życiowych okazały się nie do pogodzenia.
Beata chciała, żebyśmy zostali w Europie, choćby w Grecji. Ja chciałem wrócić do Nigerii. Nie byliśmy w stanie tego pogodzić. Ale Beata to wspaniała, kochająca osoba. Bardzo dobrze wspominam wspólnie spędzone lata. To miłość mojego życia i to się nigdy nie zmieni – mówił w rozmowie z TVP Sport.
Po rozwodzie były piłkarz wrócił do Nigerii i skupił się na biznesie.
Teraz biorę życie na spokojnie. Nie jestem pod żadną presją i nigdzie mi się nie spieszy – wyznał w rozmowie z WP SportoweFakty.