Miliarder pisał o "HAREMIE" w mailach do Jeffreya Epsteina. Bulwersujące fakty wychodzą na światło dzienne
Nowe akta Jeffreya Epsteina znów rozpalają media na całym świecie. Ujawniona korespondencja między Epsteinem a Sir Richardem Bransonem odsłania kulisy relacji, które dziś budzą ogromne kontrowersje i rodzą pytania o to, kto i w jakim stopniu wiedział, z kim ma do czynienia.
Nowe dokumenty z akt Jeffreya Epsteina ponownie wstrząsnęły światem. Wśród milionów stron ujawnionej korespondencji znalazły się maile między Epsteinem a brytyjskim miliarderem Sir Richardem Bransonem. Z dokumentów wynika, że Branson miał napisać do Epsteina: "Bardzo miło było cię zobaczyć… o ile następnym razem przywieziesz swój harem".
Piotr Kraśko o Donaldzie Trumpie:
Maile Bransona do Epsteina ujrzały światło dzienne
W tej samej wymianie wiadomości Epstein poprosił Bransona o poradę w sprawach PR, a miliarder miał mu odpowiadać w tonie sugerującym, że chętnie udzieli wskazówek.
Myślę, że jeśli Bill Gates był skłonny powiedzieć, że byłeś dla niego znakomitym doradcą, że dawno temu potknąłeś się, sypiając z 17 i pół letnią kobietą, i poniosłeś za to karę, że wyciągnąłeś z tego więcej niż jedną lekcję i od tamtej pory nie zrobiłeś nic niezgodnego z prawem oraz że, tak, jako singiel masz słabość do kobiet, ale nie ma w tym nic złego — w każdym razie coś w tym stylu — pisał Branson.
Zespół Bransona reaguje na aferę mailową
Rzecznicy Richarda Bransona podkreślają, że ujawnione maile są wyrwane z kontekstu i nie oddają rzeczywistego charakteru relacji miliardera z Epsteinem. Branson miał nie zdawać sobie sprawy ze skali przestępstw Epsteina i nie użyłby takiego sformułowania ani nie utrzymywałby kontaktu, gdyby znał pełne fakty dotyczące działalności Epsteina.
Virgin Group, czyli międzynarodowy konglomerat firm założony przez Bransona, odmówiła natomiast przyjęcia darowizny od Epsteina, gdy tylko pojawiły się poważne oskarżenia wobec finansisty.
Według oświadczeń grupy Jeffrey Epstein pojawił się na Necker Island jedynie dwukrotnie — w kwietniu i wrześniu 2013 roku — podczas krótkich spotkań biznesowych zorganizowanych przez amerykańskiego przedsiębiorcę, którego nazwiska nie ujawniono. Podczas drugiej wizyty Epstein miał przylecieć helikopterem wraz z trzema dorosłymi kobietami, które nie brały udziału w rozmowach, lecz spędzały czas towarzysko z przebywającą na wyspie drużyną sportową; później Epstein miał określić je w mailach jako swój "harem".