Jeszcze na ostatnich trasach koncertowych lider The Rolling Stones, Mick Jagger, biegał od jednego końca sceny do drugiego, tańczył i śpiewał, równocześnie utrzymując stały kontakt z publicznością. Analizy jego scenicznej aktywności wskazywały, że dystans z jednego koncertu mógł sięgać... ok. 19 km.
WIDEODoda ostro o Skolimie. Czy wystąpiłaby z nim na jednej scenie?
Mick Jagger to istne sceniczne zwierzę
Muzyk nie ukrywa, że nadal lubi występować i ciągnie go do powrotu na scenę. Zwraca przy tym uwagę, że z wiekiem musi rozsądniej planować wysiłek i uważniej reagować na sygnały wysyłane przez organizm.
Koncerty zespołu często trwały ponad dwie godziny, co przy niemal nieustannym ruchu oznacza duże obciążenie dla organizmu. Sam Jagger w wywiadach podkreślał, że przygotowanie do występów wymaga od niego podejścia porównywalnego do treningu zawodowego sportowca.
Mick Jagger musi pamiętać o treningach
Dziś jego styl życia różni się od wizerunku kojarzonego z rockandrollową przeszłością. Regularne ćwiczenia łączy z dbaniem o regenerację, pilnowaniem diety oraz ograniczaniem używek. Za formą wokalisty stoi wieloletnia dyscyplina i stała współpraca z trenerem. Od blisko 30 lat przygotowuje go do tras norweski trener personalny i fizjoterapeuta Torje Eike, a na kilka tygodni przed startem koncertów intensywność ćwiczeń ma wyraźnie rosnąć.
Plan treningowy Jaggera jest urozmaicony i obejmuje różne aktywności, które mają budować wydolność oraz utrzymać sprawność potrzebną do śpiewania przez wiele minut w ciągłym ruchu. Wśród elementów przygotowań wymieniane są m.in.: bieganie, pływanie, treningi interwałowe i specjalnie ćwiczenia przygotowujące do występów na scenie.