Miłość to opieka, troska, zachwyt, relacja z osobą, z którą jest mi dobrze. Nie mogę powiedzieć, że zakocham się tylko w kobiecie lub tylko w mężczyźnie, bo ja zakochuję się w człowieku. Seksualność to sfera, którą odkrywa się całe życie. Gdybym miał jednoznacznie siebie określić, jestem panseksualny. Uważam, że każdy, niezależnie od płci kulturowej, tożsamości płciowej i orientacji seksualnej, zasługuje na miłość. Jestem queerowy, nie identyfikuję się z żadną płcią. Tam naprawdę żyję tu i teraz. Żyję chwilą – powiedział "Twojemu Stylowi".
Niedawno znów było głośno o deklaracji Szpaka. Gdy gościł w podcaście Żurnalisty, zasugerował, że może być osobą transpłciową, jednak nie jest tego pewien.
Może się okaże, że pojadę do Tajlandii, zrobię sobie cycki i będę Michaliną? – zaczął. Mam totalną potrzebę eksploracji. Porównam to niefortunnie do Michaela Jacksona. Zmienił siebie, stał się innym człowiekiem. Jedna część mnie bardzo się do tego wyrywa. Połowa. Druga połowa mówi mi: „Spokojnie. Przemyśl to. Na pewno tego chcesz? Bo to proces nieodwracalny” – kontynuował wywód.
Lekkość, z jaką to mówił, została skrytykowana na łamach magazynu "Replika", dedykowanego społeczności LGBTQ+. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj.
W pierwszy weekend grudnia Michał zamieścił na InstaStories zdjęcie, do którego zapozował w objęciach pięknej kobiety. Jest nią inna artystka – Kasia Lins. Wokalistka popu alternatywnego/rocka ma w dorobku cztery albumy studyjne, z których jeden uplasował się na 18. miejscu w zestawieniu OLiS. Po opisie, jaki znalazł się pod kadrem, można wywnioskować, że duet podjął współpracę.
Kto ubrał najpiękniej w słowa "Jowiszje"? Księżna Kasia Lins – napisał Szpak.
"JowiszJa" to alter ego, którym od jakiegoś czasu posługuje się piosenkarz.